niedziela, 8 maja 2022

Komplety dresów z Femme LUXE


Kocham dresy więc dziś kolejna odsłona. 


niedziela, 1 maja 2022

Jak zmniejszyć opuchliznę po makijażu permanentnym ust?

Jak zmniejszyć opuchliznę po makijażu permanentnym ust?


Hej Kochani dziś przychodzę z postem o opuchliźnie po makijaż permanentnym ust. Usta miałam robione w sobotę tydzień temu, więc 23 kwietnia 2022 roku. 

Dlaczego o tym piszę, bo szukałam tych informacji. Otóż jakie było moje zdziwienie kiedy spojrzałam w lustro tuż po makijażu permanentnym ust. Oczywiście wiedziałam, że będzie opuchlizna, ale nie że aż tak wielka. 


piątek, 22 kwietnia 2022

Moje ulubione dezodoranty / antyperspiranty

 


Dzis bedzie na temat antyperspiarntów oraz dezodorantów.  Jak wiecie temat nadmiernej potliwości u mnie na blogu przewija się dość często. Chciałabym zacząć od tego, że nadchodzi lato więc już teraz warto rozeznać się na rynku i nabyć produkty, które będą nas chronić przed potem. 


Dezodorant to coś co mam zawsze ze sobą. Ten patetnt podpatrzyłam kiedyś u koleżanki z pracy, która w ciągu dnia psikała się właśnie dezodorantem dla odświeżenia. To jest świetny pomysł żeby nie być zaskoczoną - nigdy nie wiadomo do końca co nas spotka danego dnia. Kiedyś mieliśmy mieć niespodziewaną wizytę znanego sportowca. Wiadomo nagle przychodzi taka informacja i nie masz na nic czasu a chcesz wypaść jak najlepiej. Taki dezodorant przychodzi zwtedy z pomocą i zaczynamy czuć się nieco bardziej pewnie. 

Bardzo polecam ten z beBio bo miałam go kilka wersji i był naprawde w porządku. Dodatkwo fajnie mieścił się w torebce i był sam w sobie lekki, nie obciążał bagażu. Warto tez wypróbować dezodoranty bez soli glinu oraz te w innej formie niż kulka - na przykład dezodoranty w kremie to genialny wynalazek.  




O ile ja bez problemu mogę stosować dezodorant, o tyle mój mąż musi mieć antyperspirant. Po prostu bardziej się poci i tezą ma pracę, która można powiedzieć zamyka go w małym pomieszczeniu na wiele godzin. Jest to oczywiście stresująca i odpowiedzialna praca więc siłą rzeczy poci się bardzo. Co ciekawe odkąd kupiłam mu kilka antyperspirantów to on już sam nic nie kupuje. Twierdzi, że te wybrane przeze mnie wreszcie dobrze działają co mnie tez bardzo cieszy. U mojego męża bardzo fajnie sprawdza się ten Vichy - mieliśmy kilka wersji i zawsze działał super. Natomiast z nieco niższej półki rewelacyjny jest ten rexona w sztyfcie. Ja w ogóle uwielbiam sztyfty bo one kojarzą mi się z takim masełkiem, które ładnie sunie po skórze. Choć tak naprawdę używamy i kulek i różnych innych wersji w zależności od pory roku i zachcianki :) 





Fajnym wynalazkiem jest też naturalny antyperspirant. Już jakiś czas temu zaciekawił mnie ten temat i oczywiście musiałam kupić i wypróbować. One zazwyczaj świetnie sprawdzają się przy wrażliwej skórze. Nie mamy tu nic chemicznego więc jak najbardziej każdy może ze spokojem wypróbować u siebie taki produkt. Tego rodzaju produkty nie mają zwykle soli glinu tylko są oparte na naturalnych surowcach nie zawierają też barwników i środków zapachowych. Doskonałe dla alergików ale nie tylko. Myślę, że warto wypróbować również taki antyperspirant bo one też hamują rozwój bakterii, które są odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach potu. Z uwagi na to, że są to produkty naturalne warto dać im czas. Z moich obserwacji wynika, że potrafią być równie skuteczne co zwykłe. 

Bardzo podoba mi się obecna wszechstronność tego typu naturalnych produktów - mamy teraz naturalne dezodoranty z aloesem lub szałwią i miętą. Są też nawet wersje napełniające - wystarczy raz kupić dezodorant w sprayu, a potem tylko dokupowac jego uzupełnienie. Uważam, że to jest świetna opcja i przy okazji bardzo ekologiczna. 


Macie jakieś ulubione dezodoranty lub antyperspiranty?


Wspomniane produkty można nabyć na stronie 
NOTINO   

piątek, 25 marca 2022

Pomysły na prezent na Dzień Matki



Dzień Matki zbliża się wielkimi krokami. Pomyślałam, że warto byłoby się przygotować i zaplanować zakupy. W tym roku stawiam na produkty, które moja mama uwielbia ale czasami trudno jest je zamówiļ bo po pierwsze w jej miasteczku nie ma perfumerii, a po drugie nie potrafi robić zakupów przez internet. Postanowiłam napisać taki post ponieważ wiem, że czasami pod presją czasu trudno jest wpaść na jakiś sensowny pomysł. 



czwartek, 17 marca 2022

Nowości wydawnicze - Psi patrol, świnka Peppa



Peppa Pig. Chrum... Chrum... nr 74 Nocowanka
Książeczka typu activity skierowana do dzieci w wieku 2–6 lat. Razem z wesołą świnką i jej sympatyczną rodzinką mali czytelnicy będą kolorować, zgadywać, rozwiązywać zadania i przyklejać naklejki. Różnorodne aktywności, które pobudzą dziecięcą wyobraźnię, pomogą rozwinąć spostrzegawczość oraz umiejętności plastyczne najmłodszych, związane są tematycznie z wieczornymi i nocnymi aktywnościami - zasypianiem, nocowaniem u koleżanki, obserwowaniem nocnego nieba.


Psi Patrol. Ekipa na 102!" Chętni do pomocy! nr 40
Seria książek dla najmłodszych fanów bajki „Psi patrol. Ekipa na 102!”. Rezolutne szczenięta Marshall, Rubble, Chase, Rocky, Zuma i Skye oraz dziesięcioletni chłopiec Ryder nigdy nie odmówią pomocy potrzebującym i zawsze gotowi są stawić czoła zagrożeniom. W każdym tomie na małych czytelników czekają zagadki, łamigłówki oraz kolorowanki z ulubionymi bohaterami w roli głównej. Do każdego numeru dołączone są wyjątkowe naklejki.



Kreatywny maluch. Kolorowe wyprawy Peppy. Świnka Peppa


W środku mnóstwo zadań, łamigłówek oraz piękne kolorowe naklejki. Przeżyj niesamowitą przygodę, książki z serii umilą każdą zabawę. Jesteś gotowy?


W serii dostępne publikacje ze świnką Peppą, z ekipą Psiego Patrolu oraz dzielnymi Pidżamersami.


Psi Patrol. Kreatywny maluch. Akcja w Zatoce..


Kreatywny maluch. Kotboy. Pobawmy się razem! PJ Masks




 

wtorek, 1 marca 2022

Pierś z kurczaka z miodem - prosty przepis



Jak wiecie u mnie są tylko proste przepisy z prostymi składnikami. Dziś mam dla Was szybki przepis na piersi z kurczaka na obiad. 

Generalnie bardzo lubię dania, które praktycznie same się robią. Wystarczy wstawić coś do piekarnika i w tym czasie możemy zajmować się czymś innym. Oto właśnie przepis tego typu. 

Potrzebujemy:
- dwie piersi z kurczaka
- przyprawa do kurczaka 
- zioła: majeranek lub rozmaryn 
-miód 
- musztarda
- oliwa
- pieprz i sól do smaku

Piersi z kurczaka przygotowuję i oczyszczam z białych elementów takie jak ścięgna. Następnie myję je oraz osuszam ręcznikiem papierowym. Przygotowuję marynatę w postaci mieszanki kilku łyżeczek miodu, przyprawy do kurczaka musztardy oraz oliwy. Nacieram tym piersi z kurczaka oraz wstawiam do lodówki na kilka godzin. Jeśli mamy woreczek tym lepiej, wtedy całość lepiej się zamarynuje. Po wyjęciu z lodówki układam całość na żaroodpornym naczyniu - dosypuję jeszcze niewielką ilość soli oraz pieprzu a także posypuję ziołami.

Nastęnie nagrzewam piekarnik do 180 stopni - włączam grzałkę na górze i na dole. Wstawiam takie piersi z kurczaka do piekarnika na około 20 minut. Można też włożyć naczynie z wodą, żeby mięso było bardziej soczyste i nie suche. Po upłynięciu czasu piersi podaję standardowo z ugotowanymi ziemniakami oraz surówką. Muszę przyznać, że podczas pieczenia zapach roznosi się na całą kuchnię. 

Taki kurczak smakuje wszystkim i jest pożywnym obiadem dla całej rodziny. 


Kiedy pierwszy raz robiłam ten przepis byłam pełna obaw czy mięsp nie wyszło za suche ale nie. Z zewnątrz skórka ładnie sie przypiekła i chowała w środku soczyste i co najważniejsze aromatyczne mięso, które wręcz rozpływa się w ustach. 

Jeśli chodzi o dodatki do marynaty to można użyć do tego celu różnych ziół. Moim tak naprawdę ulubionym ziołem jest majeranek - co ciekawe suszony ma mocniejszy aromat niż świeże liście. Jest on głównie polecany do potraw ciężkostrawnych ale nie tylko. Można go też stosować zamiast soli w diecie bezsolnej. Jest to dość intensywne zioło więc spokojnie można nim posypywać potrawy w trakcie przygotowania  bo nawet po obróbce nie straci on za wiele aromatu. 

Kolejnym moim ulubionym ziołem jest rozmaryn. Jak wiecie można go dostać nawet w wielu sklepach jako świeżą roślinkę. Jeśli tylko ją przesadzimy to ładnie nam się rozrośnie. To jest pewnego rodzaju inwestycja nawet dla oka - coś zielonego w kuchni zawsze będzie dobrze wyglądać. Rozmaryn łagodzi wzdęcia i reguluje pracę jelit. W kuchni można użyć suszonego lub świeżego rozmarynu. Można go też użyć na początku przygotowywania dania - będzie pasował do warzyw czy mięs a nawet do sałatek.  Często też można go dodać do napojów - będzie miał działanie orzeźwiające. 

Warto też wspomnieć o tymianku - tutaj zdecydowanie bardziej wartościowy jest ten świeży. Łagodzi on wzdęcia dzięki temu, że pomaga w trawieniu lipidów. Tymianek świeży lub suszony najlepiej dodać na końcu przygotowywania dania żeby zachować jak największą ilość składników odżywczych oraz witamin. 

Koniecznie wypróbujcie przepis i dajcie znać jak Wam smakowało :)

Smacznego !






 

sobota, 29 stycznia 2022

Kosmetyki APIS czy warto je kupić?

 

Kosmetyki APIS czy warto je kupić?


Dziś chciałam napisać o produktach, które od dawna za mną chodziły. 

Znacie produkty APIS, które są dostępne w sklepie Bee.pl?

Generalnie jak wiecie w Poznaniu regularnie co roku jeździłam na targi kosmetyczne. W ostatnim roku wygląda to inaczej z wiadomych przyczyn. Niemniej jednak targi odwiedzałam zawsze jeśli tylko były. Tam właśnie pierwszy raz poznałam markę APIS. Od razu wpadła mi w oko - polskie kosmetyki z całymi seriami nie tylko do użytku domowego, ale też w gabinecie. 

Postanowiłam więc zamówić sobie kilka takich, które najbardziej mnie zainteresowały. Napiszę Wam o nich krótkie recenzje, bo to bardzo ciekawe produkty. Post powstał we współpracy ze sklepem bee.pl




1. APIS Exotic Home Care egzotyczna pianka do mycia twarzy. 

Wyjątkowa pianka stworzona na bazie mixu egzotycznych owoców. Dzięki niej dokładnie oczyścisz swoją skórę z zanieczyszczeń oraz resztek makijażu, nie naruszając przy tym tak ważnej bariery hydrolipidowej. Jej sekretem jest zawarty w niej enzym – papaina, która złuszcza martwy naskórek, aby następnie odpowiadać za wygładzenie całej skóry. Produkt odpowiedni dla każdego rodzaju cery.

W jej składzie znajdziesz:
Ekstrakty z egzotycznych owoców marakui, mango, ananasa, czyli zestaw odpowiadający za regenerację, odświeżenie rozświetlenie oraz dostarczenie Twojej skórze niezbędnych witamin.

Dodatkowo: olej z kokosa, który zapewni odpowiednią dawkę nawilżenia oraz złagodzi ewentualne podrażnienia.


MOJA OPINIA: Pianka umieszczona jest w wysokiej buteleczce z pianotwórczą pompką. Podczas aplikacji wydobywa się gęsta pianka, która nie spływa z dłoni. Ma ona przyjemny dla nosa lekko egzotyczny zapach. Lubię ją stosować, bo dobrze myje i jest jednoczesnie łągodna dla skóry. Nie zauważyłam po niej ściągnięcia skóry czy podrażnienia. Bardzo przyjemna w codziennym użytkowaniu. Dzięki niej mogę szybko i bezproblemowo umyć buzię. A to bardzo cenię w obecnym zabieganym świecie. Wyczuwam delikatną nutkę kokosa podczas stosowania. 




2. APIS Oczyszczający tonik z zieloną herbatą - Dla cery trądzikowej, tłustej, mieszanej. Tonik z ekstraktem z zielonej herbaty, kiwi, aloesu, alg morskich o silnym działaniu przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym. Odświeża, nawilża, łagodzi podrażnienia.

MOJA OPINIA: Mamy w ofercie jego dwie pojemności - ja wybrałam na start tę mniejszą 300 ml. Zamówiłam go z myślą o moich problematycznych miejscach na twarzy i okolicy żychwy. Niestety zdarza mi się tam mieć wypryski i to takie gojące się tygodniami. To prawdopodobnie hormony plus stres, ale staram się walczyć z nim jak tylko potrafię. Tonik przychodzi w buteleczce z pompką. Po aplikacji ma delikatne żółtawe zabarwienie i dość mocny, ale bardzo przyjemny zapach. Aplikuję go na wacik i przecieram te miejsca, które mnie interesują na twarzy. Muszę Wam się przyznać, że bardzo mi odpowiada świeżość, jaką zostawia na twarzy. Po przetarciu skóra jest odświeżona - w dotyku staje się aksamitna i wypielęgnowana, a jednocześnie ładnie oczyszczona. To czuć na skórzę praktycznie od razu po aplikacji. Tonik pozwala na natychmiastowe nałożenie kremu, nie pozostawia na skórze lepkiego filmu. Mam wrażenie, że delikatnie też wycisza zmiany na skórze. 


3. Wygładzający tonik z kwasem mlekowym 500 ml. Wygładzający tonik z kwasem mlekowym dedykowany dla każdego rodzaju cery. Tonik delikatnie oczyszcza skórę z martwych komórek naskórka. Dzięki zawartości alg morskich i kwasu hialuronowego intensywnie nawilża zapewniając skórze doskonałe wygładzenie i rozświetlenie.

MOJA OPINIA: Musiałam też zamówić tonik z kwasem mlekowym. Skończył mi się jakiś czas temu krem z kwasem więc chciałam kontynuowac efekt tym razem przy użyciu toniku. Jedyne co musimy tu pamiętać to omijać okolice oczu i ust z wiadomych względów.  Mamy tutaj butelkę z wygodną pompką. Tonik po aplikacji na wacik praktycznie jest bezbarwny i bezzapachowy. Wydawałoby się więc, że nakładamy wodę  na wacik, ale nic bardziej mylnego. Przy regularnym stosowaniu ładnie wyprowadza on cerę, nawilża i wygładza. Nie pozostawia on nieprzyjemnej warstwy jest bardzo komfortowy w użytkowaniu. Mam wrażenie, że trzyma moją cerę w ryzach - delikatnie oczyszcza i ujednolica kolor na całej buzi. Bardzo przyjemny tonik w codziennej pielęgnacji.



4. APIS Enzymatic Gommage Scrub peeling enzymatyczny - Dla cery normalnej i wrażliwej. Żelowy peeling oparty o naturalny enzym z papai, który delikatnie złuszcza martwą warstwę naskórka oraz masujące mikrocząsteczki działające niczym ścierająca gumka odsłaniając naturalny blask. Wzmocniony polisacharydami, d-panthenolem, ekstraktem z alg morskich, arniki i lilii wodnej zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie, wygładzenie i rozświetlenie. Peeling posiada również właściwości kojące i zmiękczające pozostawiając skórę jedwabiście miękką.

MOJA OPINIA: Uwielbiam peelingi enzymatyczne i takie zawsze kupuję. Zamówiłam ten, bo skusił mnie jego opis i jak najbardziej może on zastąpić peeling, który wcześniej używałam. Nakładam go na 10 minut na buzię i potem zmywam. Pamiętajcie, że opakowanie jest higieniczne, czyli dziurka pod korkiem jest zaplombowana przedpierwszym użyciem. Peeling ma formę rzadszego kisielu o lekko szarawym kolorze. Pod palcami czuć sporo takich malutkich mikrocząsteczek, które świetnie i bardzo delikatnie oczyszczają moją buzię poza oczywiście enzymami. Po odczekanym czasie i delikatnym masażu peeling można zmyć. Bardzo lubię ten efekt oczyszczenia i czystości jest on wyczuwalny na twarzy. Produkt nie podrażnia, a mimo wszystko robi to co ma robić. Bardzo dobry produkt do łagodnego, ale skutecznego oczyszczania buzi. 




5. Krem z probiotykami i prebiotykami na dzień. Krem na dzień dla każdego rodzaju cery. Odkryj zaawansowaną formułę kremu stworzonego po to, aby aktywnie chronić mikrobiom Twojej skóry. Znajdujące się w nim dobroczynne pro- i prebiotyki (Lactobacillus Rhamnosus, Saccharomyces Lysate Extract), uzupełnione olejami: ryżowym, abisyńskim, awokado oraz wzbogacone masłem shea i kompleksem Hydromanil™ sprawią, że:
- Odbudujesz mikroflorę i zyskasz naturalną równowagę.
- Dogłębnie odżywisz i wesprzesz właściwości obronne Twojej skóry.
- Poprawisz jej kondycję, przyspieszysz regenerację i zadbasz o intensywne nawilżenie.
- Zyskasz widoczny efekt wzmocnienia oraz zdrowego i promiennego wyglądu.

MOJA OPINIA: Krem przychodzi w bardzo fajnym małym opakowaniu z pompką. Higieniczna aplikacja i lekkie przyjemne w uzytkowaniu opakowanie. Po aplikacji na rękę widzimy białą kremową konsystencję raczej lekką i szybko wchłaniającą się. Zapach przedziwny, ale bardzo ładny, otulający i delikatny dla nosa jakby lekko śmietankowy no trudno go opisać. Krem pięknie wnika w skórę nie trzeba tutaj czekać długo na wchłonięcie. Po chwili skóra jest ładnie nawilżona i wypielęgnowana. Pozostawia na buzi taki minimalny film odżywczy, co jest dobrą ochroną dla cery. Praktycznie od razu można już nakładac makijaż. Mam wrażenie, że skóra po jego użyciu jest bardziej nawilżona i optycznie wygląda na dobrze zadbaną.

6. APIS Home Care odbudowujący krem na noc z retinolem i witaminą C. Odbudowujący krem na noc z retinolem i witaminą C dla cery szarej, pozbawionej blasku, z widocznymi zmarszczkami, naczynkowej, z przebarwieniami, z rozszerzonymi porami.

Wybierz krem, który zadba o wygląd, w czasie Twojego snu lub beztroskiego odpoczynku. Postaw na sprawdzoną formułę, za której skuteczność odpowiadają naturalne i przebadane składniki, w tym: retinol, witamina C, kwas hialuronowy, masło shea oraz olej: abisyński, monoi i awokado. To dzięki ich połączeniu wpłyniesz na szybszą odnowę komórkową, intensywne nawilżenie oraz odmłodzenie. Dodatkowo zwiększysz napięcie, wygładzisz i uzyskasz tzw. Efekt Flash, odpowiadający za rozjaśnienie i rozświetlenie skóry. Sprawisz, że każdego poranka Twoja skóra będzie wyglądała na odżywioną, świeżą i pełną blasku. 

MOJA OPINIA: Oczywiście zima bez kremu z retinolem nie może być, nie ma takiej opcji. 
Krem ma podobną konsystencję do tego z probiotykami - jest kremowa i tym razem dość gęsta. Kolor standardowy biały - umieszczono go w wygodnym opakowaniu z pompką. Ma on bardzo przyjemny dla nosa zapach. Po aplikacji na skórę łatwo się rozprowadza oraz ładnie się wchłania pozostawiając jednak lekko tłustą warstwę. Natomiast krem na noc może jak najbardziej być cięższy. Nie zauważyłam póki co podrażnienia czy jakichkolwiek skutków ubocznych. Mam wrażenie, że rano skóra jest bardziej wypoczęta Bogata konsystencja ładnie nawilża skórę i dodatkowo działa pozytywnie na niedoskonałości - mam wrażenie, że je koi i zmniejsza z dnia na dzień. Ogólnie dla cer 30+ myślę, że idealny krem na noc. 





7. Maska algowa dla cery naczynkowej z dziką różą i witaminą C
Dla cery z problemami naczynkowymi. Maska oparta o ekstrakt z dzikiej róży, arniki i witaminy C. Skutecznie wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych i chroni je przed pękaniem. Intensywnie nawilża i uelastycznia.

MOJA OPINIA: Czy ktoś nie lubi mask algowych? Ja kocham miłością przeogromną. Po zmieszaniu odpowiedniej ilości maski z wodą aplikuję ją na buzię. Po kilkunastu minutach usuwam ją zdejmując w całości. Uwielbiam ją za ukojenie, relaks, odprężenie i wyciszenie dla mojej skóry. To jest po całym dniu najlepsze co może mnie spotkać - chwila dla mnie absolutnego ukojenia i wyciszenia. Jak nabardziej polecam każdemu z osobna czy to kobiecie czy mężczyźnie, wiek nie gra roli. 

8. Trychologiczny peeling do skóry głowy. 
Enzymatyczny peeling zadba o to, aby skóra Twojej głowy pozbyła się wszelkich zanieczyszczeń oraz zrogowaciałego naskórka. Dodatkowo poprawi jej ukrwienie, nawilży, a także wzmocni kondycję zarówno skóry głowy, jak i Twoich włosów. W jego składzie odnajdziesz całe bogactwo cennych składników: bromelinę, mocznik, resplantę z babassu, ekstrakt z mięty, żeń-szenia i kompleks Baicapil™. Stosuj regularnie, aby dbać o kondycję swojej skóry i poprawić przyswajalność substancji aktywnych preparatów używanych do pielęgnacji skóry głowy.

MOJA OPINIA: Peeling umieszczono w tubce z dzióbkiem. Co muszę napisać to przede wszystkim boski zapach -jak to przepięknie pachnie - mogłabym tak z nim na głowie siedzieć godzinami dla samego zapachu. Oczywiście formuła jest żelowa i idealnie dozyje się przez wąski dobrze wyprofilowany dzióbek. W tamtym roku już zakochałam się w peelingach so skóry głowy i to mój kolejny godny polecenia peeling. Co najważniejsze to fakt, że nie ma on drobinek - zawiera substancje, które są zatopione w żelowej formule więc niczego nie musimy potem wyczesywać z włosów. Bardzo wygodny w zastosowaniu i skuteczny. Po zastosowaniu zawsze moje włosy są uniesione odbite od skóry głowy. Mam wrażenie, że włosy też mniej się przetłuszczają. Skóra głowy po takim oczyszczeniu nie swędzi, bo wszystkie oblepiające ją elementy zostają usunięte. Bardzo go lubię i na pewno zamówię kolejne opakowanie. 

Jak widzicie to bardzo ciekawe produkty. Więcej o każdym z nich napisze w projekcie denko. Tymczasem zapraszam do zapoznania się z ofertą gdzie można je zamówić
 


  

poniedziałek, 24 stycznia 2022

Jak wybrać idealny zapach do swojego domu?




Jak wybrać idealny zapach do swojego domu? Wyobraźcie sobie, że ten post piszę z łazienki :) Dlaczego? Otóż dlatego, że tutaj najładniej pachnie. Wszystko dzięki woskom zapachowym, ktorych wybór z obecnych czasach jest ogromny. 

Kocham świece, ale tak naprawdę woski to moja słabość. Lubię różnorodność zapachów i zmianę - często jakiś zapach mnie nudzi jeśli chodzi o większe świece to jestem zmuszona odpalać ją sporo godzin, z woskami jest inaczej. Mam też wrażenie, że zwykle pachną mocniej niż świece. 

Idealny zapach do domu to taki przy którym będziemy czuć się dobrze. Ja zamawiam woski zarówno dla nas jak i dla mojej mamy i już wiem kto jakie ma preferencje. Ja na przykład lubię zapachy kwiatowe - frezje, róże, bez - takie zapachy odpalam bardzo często. Natomiast czasem nachodzi mnie też ochota na coś bardziej luksusowego cięższego, coś co kojarzy mi się z piękną galerią sztuki czy hotelem o wysokim standardzie. 

Moja mama z kolei uwielbia woski słodkie - wanilia i różnego typu kadzidła lekko duszące i ciężkie zapachy. Lubi też zapachy czystości - świeżej bawełny, czystego prania itd.

Wosk zapachowy to produkt, który zawsze musi być u mnie w domu. Wielką przyjemność sprawia mi wyszukiwanie z koszyczka pełnego wosków właśnie ten, który w danej chwili przyniesie mi nawięcej radości. 

Wosk do kominka kojarzy mi się z firmą Kringle Candle. Na pewno każdy z was zna zapach Grey z kultowego filmu - zamawiam go regularnie bo jest przepiękny. Podoba mi się też fakt, że można go kupić w różnych wersjach oraz pojemnościach - mamy więc wybór i możemy go dopasować pod siebie. 

Yankee Candle to kolejny pewniak na mojej półce. Ta firma również zachwyca mnie zapachami do domu. Co ciekawe poza różnorodnością wersji wosków mamy też prawdziwe bogactwo zapachów, cały czas powstają nowe - zawsze możemy liczyć na coś co nas zaskoczy i nawet kupując komuś na prezent mamy duże szanse, że obdarowana osoba nie będzie miała właśnie tych wybranych przez nas zapachów. 

Pamiętam jak kiedyś mój brat przyjechał do nas na kawę. Po wejściu do domu od razu zapytał co tak ładnie pachnie. A był to wosk palony w łazience. Nie byłam przygotowana na to pytanie bo palenie wosków stało się moją rutyną codzienną. Powiem Wam, że to było bardzo miłe kiedy ktoś doceni ładny zapach w Waszym domu. Od tamtej pory zwracam na to szczególną uwagę i nawet kiedy mam bałagan, ale w domu ładnie pachnie to czuję się lepiej. 

Wspomniane produkty można nabyć na stronie NOTINO   

A Wy jakie zapachy lubicie?

  
 

czwartek, 6 stycznia 2022

Scholl Velvet Smooth wymienna głowica do elektrycznego pilnika do stóp bardzo ostra

Scholl Velvet Smooth wymienna głowica do elektrycznego pilnika do stóp bardzo ostra


Jak wiecie od kilku lat stosuję pilnik elektryczny Scholl. Przychodzi on ze standardowymi głowicami, ale zobaczyłam, że do wyboru są też inne głowice. Postanowiłam zatem wypróbować tę wersję bardzo ostrą. 

OPIS:  SCHOLL VELVET SMOOTH SILNIE ŚCIERAJĄCE GŁOWICE OBROTOWE Z KRYSZTAŁKAMI 2 SZTUKI


Idealnie gładkie stopy

• wymienne głowice obrotowe do elektronicznego pilnika do stóp - Scholl Velvet Smooth

• dzięki zawartym mikrogranulkom, dokładnie usuwają obszary twardej skóry stóp

• opakowanie zawiera 2 wymienne głowice obrotowe





MOJA OPINIA: Wstyd się przyanać ale o stopy dbam bardzo rzadko. Zapominam o ich regularnym smarowaniu i pielęgnacji. W końcu przychodzi taki dzień kiedy jest już za późno i trzeba się nimi zająć. W amach współpracy kilka lat temu zamówiłam sobie pilnik, postanowiłam domówić też dodatkowe pilniki. 

Sławny pilnik Scholl posiadam i używam od kilku lat i zawsze ratuje on moje stopy. Są też sytuacje kiedy potrzebowałam czegoś mocniejszego. Zamwówiłam więc do niego właśnie te bardzo ostre pilniki. W opakowaniu mamy 2 sztuki - już w dotyku w dłoni czuć bardzo duże ostre kryształy jednocześnie nie ranią oni dłoni. W kontakcie ze stopami trzeba być ostrożnym bo wiadomo, że najlepiej sprawdzą się na tej skórze, która jest twarda sucha i zgrubiała. Tak właśnie ich używam. Dają one genialne efekty - już gołym okiem widać - skóra staje się gładsza - bo gruba warstwa zostaje stopniowo usunięta. Jest to efekt przeze mnie pożądany. Czasem na samym końcu dodaję też tą końcówkę standardową pilnika i wtedy wygładzam efekt, ale nie jest to konieczne. 

Tego lata byłam u podologa i stwierdziłam, że to samo mogę zrobić tym pilnikiem sama w domu. W obecnych czasach kiedy nie ma czasu na nic, na wizytę u specjalisty trzeba czekać, warto spróbować czegoś samemu w domu. Wiadomo, że warto udać się do specjalisty jeśli możemy i znamy kogoś dobrego. Natomiast jeśli nie ma większych poblemów ze stopami tylko przeszkadza nam zaniedbana przez tygodnie skóra to jak najbardziej ten pilnik jest idealnym rozwiązaniem. Stosuję go raz na kilka tygodni bo daje tak fajne efekty, że nie widzę potrzeby stosowania go często. Natomiast faktycznie działa - umiejętnie stosowany daje gładkie pięty, od razu komfort chodzenia jest przyjemniejszy.


Wspomniany produkt można nabyć na stronie 
NOTINO   

 



 


SZABLON BY: PANNA VEJJS.