Zima to czas, kiedy moja skóra potrzebuje szczególnego traktowania, a prysznic przestaje być tylko szybkim punktem dnia, a staje się chwilą wytchnienia. W pudełku Pure Beauty Winter Wonders znalazłam produkt, który od pierwszego użycia skradł moje serce – żel pod prysznic Treaclemoon Creamy Shea Butterfly.
Pierwsze wrażenie: Zapach, który otula
Jeśli znacie markę Treaclemoon, wiecie, że ich zapachy są obłędne. Wersja Creamy Shea Butterfly to jednak coś zupełnie innego niż ich typowe owocowe sorbety. To zapach ciepły, kremowy i niezwykle przytulny. Kojarzy mi się z miękkim kocem, filiżanką herbaty i spokojnym wieczorem. Nie jest przytłaczający, ale zostaje na skórze delikatną, czystą smugą.
Formuła i działanie
Co sprawia, że ten żel wyróżnia się na tle innych?
Kremowa konsystencja: Żel jest gęsty i aksamitny. W kontakcie z wodą tworzy bogatą, puszystą pianę, która delikatnie oczyszcza, nie wysuszając skóry.
Masło Shea: Dzięki jego zawartości skóra po wyjściu spod prysznica nie jest nieprzyjemnie ściągnięta. Wręcz przeciwnie – jest miękka, gładka i nawilżona.
Filozofia marki: Uwielbiam to, że Treaclemoon dba o detale – produkt jest wegański, a opakowanie cieszy oko uroczy grafiką i inspirującym napisem.
Moje wrażenia
Dla mnie Creamy Shea Butterfly to idealny wybór na wieczorną rutynę. Kiedy za oknem mróz, ten żel funduje mi małe, domowe SPA. Skóra po nim wygląda zdrowo, jest przyjemna w dotyku, a aromat masła shea pomaga się wyciszyć przed snem.
To zdecydowanie jeden z tych produktów, które udowadniają, że codzienna higiena może być czystą przyjemnością. Jeśli szukacie czegoś, co uratuje Waszą przesuszoną zimą skórę i ukoi zmysły – koniecznie po niego sięgnijcie!
Produkt był w pudełku Pure Beauty. Czy znacie już markę Treaclemoon? Który z ich zapachów jest Waszym absolutnym numerem jeden? Dajcie znać w komentarzach!

Przyznam, że zupełnie nie znam tej marki, ale po Twoim opisie mam ochotę od razu biec do sklepu😍 Skoro tak fajnie nawilża i jeszcze pachnie "miękkim kocem", to biorę w ciemno na te mrozy. Dzięki za polecenie.
OdpowiedzUsuńZaciekawił mnie ten zapach i produkt. :)
OdpowiedzUsuńNie znam jeszcze tej marki ale dobrze wiedzieć o jej istnieniu.
OdpowiedzUsuńMnie też żel bardzo pozytywnie zaskoczył.
OdpowiedzUsuńU mnie czeka na testy 😀
OdpowiedzUsuńU mnie czeka na testy 😀
OdpowiedzUsuńZapach Creamy Shea Butterfly brzmi jak idealny „mięciutki kokon” przytulny i uspokajający po długim dniu :) Będę musiała się za nim rozjerzeć przy kolejnych zakupach z Polski :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń