wtorek, 15 sierpnia 2017

SEPHORA - lotus face mask




Hej Kochani dziś recenzja maski w płachcie z Sephora. Są różne wersje tych masek, ja mam wersję z Lotosem.

OPIS: Maseczka łatwa w stosowaniu! Daj się skusić nowym maseczkom z tkaniny! Poważna pielęgnacja i 15 minut zabawy! 
Zainspirowane azjatyckimi rytuałami piękna, maseczki z tkaniny Sephora są skutecznym rozwiązaniem każdego problemu.
Maseczka z tkaniny, która idealnie dopasowuje się do konturu twarzy, aby składniki lepiej wnikały w skórę.

- Róża: Ultra nawilżająca i przywracająca blask
- Zielona herbata: Matuje i zapobiega niedoskonałościom
- Perła: Wyrównuje koloryt i przywraca blask
- Żeń-szeń: Napina i rewitalizuje
- Lotos : Nawilża i relaksujeHydratant relaxant
- Ling zhi:Przeciwstarzeniowa i wygładzająca
- Owoc granatu: Relaksuje i przywraca energię
- Miód: Odżywia i koi




MOJA OPINIA: Maska ma 22 g. Płachta umieszczona jest na różowej formie dzięki czemu łatwo jest rozwinąć poprawnie produkt. Płachta jest cienka i łatwo przylega do skóry, można z nią śmiało chodzić czy nawet się schylać. Dawno nie miałam tak dobrze trzymającej się maski w płachcie. Podejrzewam, że to właśnie dzięki temu, że jest płachta jest taka cieniutka i lekka. Produkt jest bardzo dobrze nasączony i przyjemnie kwiatowo pachnie. 

Po nałożeniu jej na buzię czuć fajne ukojenie i nawilżenie. Maska nie podrażnia i nie ma jak dla mnie wad, oczywiście poza składem, który najlepszy nie jest. Teraz jest w promocji za 10 zł. Myślę że to dobra cena. Ogólnie bardzo przyjemna i relaksująca. Polecam wypróbować.  

33 komentarze:

  1. Moje czekają w kolejce, mam nadzieję, że u mnie spiszą się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mialam choc ja lubie te tradycyjnie nakladane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej maski nie miałam, ale bardzo lubie maseczki w płachcie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jej. W sumie rzadko sięgam po maski w płachcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze jej nie miałam, ale wydaje sie ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze żadnej maski w płachcie sephory, choć ogólnie lubię tę formę "maseczkowania" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już parę razy miałam chęć na zakup masek z Sephory, ale jakoś nigdy nie zabrałam ich ze sobą. W końcu muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, ale już ją chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze 10 zł można dać, ale te ceny maseczek w płachcie mnie po prostu przerażają ... :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe warianty mają te maseczki. Ja od tych w płachcie wolę standardowe, bo płachta zawsze mi się na twarzy przemieszcza a nasączenie spływa na szyję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne są te maski. Akurat tej nie stosowałam, ale miałam do czynienia z dwoma jej wariantami i są fajne.Tylko szkoda,że ceny są tak wysokie.O ile jestem w stanie wydać na maseczke 5 czy 6 zł to te są zdecydowanie zbyt drogie :(
    W Korei w koncu można je kupić w o wiele korzystniejszej cenie.

    Co do standardowych to równiez lubie. ale zauwazyłam,że to te w płachcie mają najlepsze nawilżenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieniutka, fajnie nawilżona, mogłabym spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś specjalnie nie przepadam za MASKAMI w PŁACHCIE - zdecydowanie bardziej wolę tradycyjne - o kremowej formule oraz konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam maski w płachcie i osobiście uważam, że jak ktoś już raz ich spróbuje - przepadnie na amen :D dokładnie tak, jak ja. :) Te z Sephory faktycznie są dobre, ale moim zdaniem cena jest nieco wygórowana. 10zł za maskę to sporo, a jeśli ktoś ma suchą skórę i musi sięgać po maski dość często, to mógłby zbankrutować :)
    Niemniej, raz na jakiś czas warto sobie sprezentować i wypróbować :)

    obserwuję, z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam wersję z różą, była bardzo dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam, ale zachęciłaś mnie :D, zawsze szkoda mi czasu na maseczki, ale staram się to zmieniać :D
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  17. Z całej serii masek najbardziej lubię te wersję rozświetlającą z perłą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuszą mnie te maseczki, teraz jak będę w Spehorze to zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. chętnie wypróbuję, szczególnie w promocji :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastanawiałam się oststnio nad tymi maskami, jak trafię jeszcze na promocję to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mi się te maski z sephory podobają. Klima w pracy mi załatwiła skórę, więc usilnie ją nawilżam. na zmianę lotos, awokado i róża. na razie efekty są, mam nadzieję,że tak zostanie na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Te maski są cudowne :)
    ******************************************
    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA NOWY POST!
    MOGŁABYM PROSIĆ O JEDEN KLIK? Z GÓRY DZIĘKUJE :)
    *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  23. super, lubię maski w płachtach, wczoraj jedną diagnosis trzymałam na twarzy ponad 2 godz aż właściwie cała wilgoć się wchłonęła

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam maseczki w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam tą maseczkę! super nawilża i buźka jest po niej taka gładka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. osobiście uwielbiam chyba wszystkie maseczki od sephory, moja buźka je kocha

    OdpowiedzUsuń
  27. dawno nie robiłam masek w płachcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ostatnio próbowałam tej różanej i super się sprawdza. Spełnia swoje zadanie - mega nawilża, buźka jest miękka i przyjemna w dotyku

    OdpowiedzUsuń
  29. Wypróbowałam pierwszy raz taka opcję w płachcie i będę na pewno tego wracać. Łatwa aplikacja, a po użyciu różowej maseczki skóra była odświeżona, zniknęły zaczerwienienia. Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.