piątek, 22 września 2017

Projekt denko wrzesień 2017 - zużycia kosmetyczne

project pan



Hej Kochani w tym miesiącu jestem zadowolona z ilości zużytych produktów, głównie z maseczek - dwa pełnowymiarowe opakowania sięgnęły dna. Wszystkie te kosmetyki zostały zużyte do ZERA :) Wyjątkiem jest krem make me bio, który w połowie się przeterminował.

Poniżej moje krótkie recenzje, wg mnie najbardziej wartościowe bo po zużyciu całych opakowań. 

Kosmetyki te zużywałam zwykle dłużej niż jeden miesiąc, teraz się po prostu pokończyły.


1. AA Oil infusion olejek do twarzy 30+ dla mnie i dla mojej cery, mimo dobrego składu, był beznadziejny. Ciągle mnie po nim wysypywało był tłusty i nadawał się jedynie do chodzenia w nim po domu, włosy do niego się kleiły, buzia się świeciła itd. Niestety każdorazowe zapychanie dyskwalifikuje go całkowicie u mnie. 

2. Joanna Argan Oil jedwabisty eliksir włosy suche i zniszczone - całkiem dobry olejek, oparty na silikonach - do moich rozjaśnianych włosów był spoko, ładnie je dyscyplinował. Kiedyś miałam krótsze włosy i używałam mniej olejku, obecnie potrzebuję więcej tego typu produktu do aplikacji. Więcej o nim tutaj KLIK

3. Yves rocher foot beauty care - peeling lawendowy do stóp - mój ulubieniec opisywany szerzej tutaj KLIK. To moje kolejne opakowanie.  


4. i 5. Vita liberata SELF TANNING TINTED MOUSSE
 oraz LUXURY TAN PHENOMENAL - wg mnie najlepsze samoopalacze na rynku dodatkowo wpiance, przepiękny kolor opalenizny i brak kurczakowego zapachu. Jestem szczerze zakochana w efekcie jaki dają na skórze. Na pewno jeszcze po nie sięgnę. Tutaj recenzje KLIK i KLIK 

6. Momme - delikatne mleczko pielęgnacyjne - bardzo dobrze nawilżało skórę, świetny skład. Więcej o nim tutaj KLIK


7. Revlon colorstay podkład w kolorze buff chyba każdy go już zna, to mój ulubiony podkład. Zużyłam już w swoim życiu kilka/kilkanaście butelek tego produktu. Więcej o nim tutaj KLIK 

8. Yves rocher clementine & spices - żel do kąpieli aromatyczna mandarynka - przecudowny produkt o prześlicznym zapachu. Mam nadzieję, że tej zimy firma powtórzy ten świąteczny zapach bo był obłędny.

9. Isana żel do kąpieli - KEEP CALM - piękny zapach i fajna konsystencja z delikatnym kolorem, naprawdę jeden z ich lepszych zapachów tej firmy.


10. MAKE ME BIO lekki krem nawilżający, więcej o nim tutaj KLIK

11.  Organique peeling enzymatyczny, poza peelingiem z FEMI to mój ulubiony peeling do twarzy. Więcej o nim tutaj  KLIK

12. MAKE ME BIO maseczka, która była kompletnie bezproblemowa w użytkowaniu. Nie zasychała, można było w tym błotku chodzić i chodzić. Łatwo zmywalna, fantastyczna. Więcej o niej tutaj KLIK


13. ISANA zmywacz do paznokci bez acetonu, nie przepadam za tym zmywaczem bo przesusza mi skórki, ale jest tani i łatwo dostępny więc kupuję na zmianę z zielonym.

14. ISANA men miniaturka pianki do golenia - dobra, wydajna, idealna na wyjazdy.

15. KEJ hydrolat z róży damasceńskiej - świetny produkt, ładnie pachnący, lubiłam go używać, jednak szybko mi się skończył, ale mam kolejne wersje :) więcej o nim tutaj  KLIK

16. Yves rocher peeling do ciała morelowy - uwielbiam go za zapach i konsystencję, fajnie zdziera, ale nie aż tak bardzo mocno, znam mocniejsze. Ogólnie to moje kolejne opakowanie zawsze on u mnie sprawia, że czuję się jak w SPA, ma w sobie coś luksusowego. Bardzo polecam. To była pomniejszona wersja urodzinowa.


17. Tołpa botanic hiszpański ryż - bardzo dziwny produkt. Ciężko mi było dobrać odpowiednią ilość tej odżywki żeby włosy były w 100% ok. Zwykle nabierałam za dużo co powodowało, że włosy miały zwiększoną teksturę i objętość,  nie były sypkie i lekkie tylko ciężkie. Czasem lubiłam taki efekt, czasem nie. Więcej o niej tutaj KLIK.

18. Nail tek 2 odżywka do paznokci, z której byłam bardzo zadowolona, niestety reszta już jest nie do wydobycia. 

19. Elmex dla dzieci nasza ulubiona pasta, łatwo dostępna więc kupujemy często.


20. Ręczniczki TAMi - fenomenalny produkt - idealne suche jednorazowe ręczniczki z rossmanna do wycierania maseczek i nie tylko. Mają mnóstwo zastosowań. Trochę mało ekologiczne, ale nie znalazłam lepszej alternatywy.

21. Perfecta Sleep Mask - moja ulubiona maseczka - coś cudownego, piękny zapach, cudowne nawilżenie, niska cena. Mogłabym tańce pochwalne odprawiać przed nią. Fantastyczny produkt, który na pewno kupię ponownie. 

22. MAXWHITE paski wybielające - cały zestaw miałam pokazuję trzy przykładowe - początkowo ciężko mi było siedzieć z paskami na zębach i nic nie mówić przez 30 minut, ale przywykłam. Szkoda, że się skończyły. Efekt był widoczny od razu po zdjęciu, nie podrażniały. Więcej o nich tutaj KLIK


23. Ulubiony klej do rzęs DUO z niebieskim napisem - biały zastygający na przeźroczysto

24. Dermika nasycenie - saszetka maseczki - bardzo lubię maseczki dermiki, ta była z tych lżejszych o ładnym niespotykanym zapachu.

25. Próbki LUMENE beauty serum o świetnej lekkiej formule lekkiego podkładu, niestety lekko za ciemny kolor jak dla mnie oraz illuminator, dający piękne rozświetlenie twarzy. Bardzo kuszący produkt przypominający krem rozświetlający z MAC. 


26. ELODERM - żel do mycia 3-6-9 bardzo dobry żel dający przyjemną piankę, bezzapachowy i łagodny dla skóry. Więcej o nim tutaj KLIK 

Znacie te produkty ? 



22 komentarze:

  1. Maskę Make Me Bio z wielką chęcią bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z Twoich produktów znam tylko paski (spisały sie super) i żel panda :) (też byłam z niego zadowolona) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również lubię produkty vita liberata! A co do revlon colorstay, moim ulubieńcem jakoś nie został. Dla mnie mega słabe krycie..

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko kilka produktów z Twojego denka, m.in. żel Isana czy podkład :D

    OdpowiedzUsuń
  5. hydrolat z róży damasceńskiej z KEJ mam w zapasach, peeling do stóp z YR lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. So many great products! Thanks for sharing it all with us.

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten olejek AA i u mnie spisał się dobrze w sumie jak większość olejków. Wiczonie służą mojej cerze.
    Żel Isana też miałam bo kupuję każdą wersję limitowaną.
    Tego zmywacza Isana po prostu nienawidzę, w pzreciwieństwie do zielonego. Ale teraz wcale nie używam zmywaczy.
    Odżywka NailTek się u mnie nie spisała, nie zrobiła z paznokciami nic :/
    Elmex używam zielony dla siebie :) a te bawełniane ręczniczki Tami właśnie kupiłam po instastory Twoim, ale jakoś nie podpasowały mi i zużyłam je dla dzieci ;)
    Próbki Lumene musze użyć bo czekają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczesniej mialam reczniczki tami w pudelku i sie nie sprawdzily, takze każdy coś dla siebie musi znaleźć ;) Ten rozowy zmywacz słuzy mi też jako celaner do hybryd :)

      Usuń
  8. Sporo tego :) Ja niebawem wybieram się po większe zakupy, więc wezmę pod uwagę Twoje opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam vita liberatę oraz MAKE ME BIO, muszę poznać tą ich maseczkę

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo kosmetyków :D. Jednak wgl mnie nie dziwi, dobrze jest dbać o siebie <3. Poluję od dłuższego czasu na ten podkład :D
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tej gromadki znam chyba tylko żele isana i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie polubiłam różowego zmywacza Isany. Za to wersja zielona jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj ten hydrolat chodzi mi po głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. O, właśnie, peeling z Yves Rocher – muszę wreszcie kupić, dawno go u mnie nie było, a też go uwielbiam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba do stóp zacznę używać innych peelingów, które mam bo ten lawendowy schodzi mi bardzo szybko, a innych do ciała mam sporo w zapasach:*

      Usuń
  15. Przypomniałaś mi o moim ulubieńcu z Make Me Bio :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.