niedziela, 24 października 2021

Chciałem być piosenkarzem. Biografia Krzysztofa Krawczyka - Anna Bimer





Dziś o książce o Krzysztofie Krawczyku.


OPIS: Ta biografia była zaplanowana na 75. rocznicę urodzin Krzysztofa Krawczyka.

Stało się inaczej - Krzysztof Krawczyk odszedł, a książka ukaże się jako pierwsza niezależna biografia artysty po jego śmierci.

Krzysztof Krawczyk przez niemal sześćdziesiąt lat był obecny na polskiej scenie muzycznej przez pierwsze dziesięć lat jako członek zespołu Trubadurzy, a przez prawie pół wieku jako artysta solowy. Obdarzony niezwykłym barytonowym głosem piosenkarz wypromował wiele przebojów, pracował z cenionymi artystami z Polski i świata, koncertował jak sam śpiewał od Las Vegas po Krym. Równie barwne jak życie zawodowe było jego życie prywatne.

Autorka, dziennikarka Anna Bimer, wnikliwie zgłębiła życiorys piosenkarza. Chciałem być piosenkarzem to efekt wielu miesięcy pracy i dziesiątek rozmów z osobami, które towarzyszyły Krzysztofowi Krawczykowi na różnych etapach jego życia. To książka o artyście i o człowieku. Książka warta przeczytania.





Przyznam się, że dawno nic nie czytałam. Najtrudniej jest zacząć, a potem zwykle jakoś idzie. Tutaj już po pierwszych kilku stronach czułam się wciągnięta. Krzysztof miał bardzo barwne życie. Niektórzy są gwiazdami jednej piosenki, tutaj było inaczej. Bardzo wielu muzyków stanęło na jego drodze, sporo zwiedził i doświadczył. Okazuje się, że nie bał się żadnej pracy. Kiedy nie było chętnych na koncerty po prostu pracował fizycznie. Nigdy nie chciał, żeby go nazywać gwiazdą. Sporo możemy się dowiedzieć o współpracach z muzykami, o tym jak powstawały teksty i melodie. Gdzie nagrywał i co lubił najbardziej. Oczywiście pojawiają się używki ale też nawrócenie, które przyszło wraz z cudownym wyzdrowieniem żony. 

Był człowiekiem dość rozrzutnym ale też spłacał swoje długi. Dlatego praktycznie do ostatnich dni nie rezygnował z estrady. Trzeba było wziąć odpowiedzialność za długi i on to robił. W książce opisano sporo wspomnień osób z którymi przebywał. Mam wrażenie, że był mocno niedocenianym muzykiem. Wszyscy go lubili, ale ja osobiście czuję jakoś niedosyt. Był wielką gwiazdą a mógł zajść znacznie dalej, zarobić znacznie więcej. Myślę, że był zbyt skromnym człowiekiem. Trzy małżeństwa i syn, który walczy o majątek to spory bałagan. Natomiast biografia ta nie jest pełna zachwytów nad Krzysztofem. Myślę, że należy mu się szacunek, a synowi pieniądze po tacie. 

Zdecydowanie warto przeczytać tę książkę - piękna opowieść, która nie pozwala się oderwać ani na chwilę. Zamieszczono w niej też ciekawe ilustracje. 

Warto przeczytać i pomyśleć czy życie słwnego piosenkarza faktycznie jest takie wspaniałe. 


 

9 komentarzy:

  1. Nadal ciężko się pogodzić z tą śmiercią. Z chęcią zajrzę do tej biografii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Krzysztof Krawczyk - bardzo lubię Jego piosenki. Jak dla mnie czlowiek - legenda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka, chciałabym poznać biografię Krzysztofa Krawczyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam jego fanką, ale lubię biografie, więc chętnie kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas w domu bardzo czesto lecialy pezeboje Krzysztofa Krawczyka. Szczerze mowiac, to czasami sluchalam w pracy jak bylam sama roznych jego piosenke, ale nie tylko ,ogolnie lubie muzyke z "czasow moich rodzicow" . Mysle,ze warto przeczytac jego biografie, dzieki za tego posta!

    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie! KLIK

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie bym przeczytała tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie przeczytam. Lubiłam twórczość Pana Krzysztofa, aczkolwiel nie zagłębiałam się w jego życie.

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś oglądałam film o Krzysztofie. Książka zapowiada się ciekawie. Ja teraz czekam na swój egzemplarz książki "Matka wynalazku". Tematyka interesująca i mam nadzieję na pasjonującą lekturę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.