poniedziałek, 25 marca 2019

KOI - PEELING DROBNOZIARNISTY i MASKA INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCA


Dziś chciałam Wam napisać o dwóch nowościach KOI.


OPIS: PEELING DROBNOZIARNISTY - Oparty na pudrze z pestek moreli, zawiera naturalne ekstrakty z lnu, lipy i rumianku.

Dzięki zawartości substancji łagodzącej – alantoiny – peeling łagodzi podrażnienia i nadaje się do każdego typu cery.

Jego piękny zapach otula zmysły, a zawarte w nim drobinki z pestek moreli dbają o skórę. Peeling złuszcza martwy naskórek, masuje skórę i dokładnie oczyszcza, pozostawiając ją świeżą i promienną.

SKŁAD: Aqua, Prunus Armeniaca Seed Powder, Polysorbate 20, Carbomer, Benzyl Alcohol, Collagen, Linum Usitatissimum Seed Extract, Tilia Cordata Flower Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract Allantoin, Glycerin Sodium Lactate Sodium Benzoate Potassium Sorbate Sodium Hydroxide Tetrasodium Glutamate Diacetate Dehydroacetic Acid

MASKA INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCA - czyli kompres mocno nawilżający w kremie!

Maska w kremie, bez spłukiwania, może być stosowana jako zamiennik kremu na noc.

Na bazie naturalnych olei zawiera substancje nawilżające (niacynamid, skwalan), regenerujące (alantoinę) oraz probiotyczne kultury bifidowe. Koi, nawilża i regeneruje wysuszoną skórę. Redukuje zaczerwienienia oraz niedoskonałości, przywraca równowagę skórze podrażnionej, spłyca zmarszczki, doskonale pielęgnuje suchą skórę.

SKŁAD: Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Sorbitan Olivate, Cucurbita Pepo Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cera Alba, Lanolin, Benzyl Alcohol, Squalane, Niacinamide, Allantoin, Bifida Ferment Lysate, Lactose, Milk Protein, Myristyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Phenethyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Carbomer, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Dehydroacetic Acid, Parfum



MOJA OPINIA: Zacznę od peelingu bo jego stosuję zawsze przed maską. W pierwszej chwili może się wydawać, że będzie zbyt rzadki i lejący ale tak nie jest. Konsystencja owszem dość rzadka i niepozorna, jednak już po kilkukrotnym przemasowaniu nim naszej buzi dochodzimy do wniosku, że to konkretny zdzierak. Peeling ma krówkowe zabarwienie i pachnie dżemem z moreli. Jest bardzo precyzyjny i drobnoziarnisty powiedziałabym nawet, że mikroziarnisty. produkt oparty jest na pudrze z pestek moreli. Pięknie oczyszcza skórę minimetr po milimetrze i skoncentrowana ilość drobinek robi nam świetne wygładzenie cery. dzięki swoim właściwościom podejrzewam, że będzie bardzo wydajny bo dosłownie niewielka ilość bardzo zagęszczonej dozy produktu wystarczy nam na speelingowanie buzi. Chyba nigdy nie miałam aż tak drobnego peelingu, który jednocześnie jest bardzo konkretny i sprawnie sobie radzi z pozbywaniem się zbędnego naskórka.

Drugim etapem jest maska. Tutaj przychodzi mi na myśl gęsta kremowa masa, którą nakładamy i od razu czujemy na buzi ukojenie, spokój, chłód. Maska po aplikacji jest biała, ale w upływem czasu skóra ją wchłania dosłownie do zera. Zostaje na buzi takie poczucie trzymania w ryzach. Kiedy dotykamy twarzy po kilkunastu minutach nie czuć pod palcami lepkości ani śliskości tylko taki nawilżający zastygnięty film. Podoba mi się to wykończenie bo nie brudzi poduszki i można śmiało iść w niej spać. Z uwagi na to, że maska jest bardzo gęsta i treściwa, również sądzę, że wystarczy nam na długie miesiące używania. Zapach jej jest delikatny, miły dla nosa nieco maślano-kremowy. Pięknie łagodzi zaczerwienienia, rozdrapane historie na buzi i daje taki zastrzyk dobrej pielęgnacji na cały dzień. 

Pojemność każdego ze szklanych słoiczków to 60 ml. Znacie te cuda ? 

14 komentarzy:

  1. Myślałam, że peeling nie byłby dla mnie, bo wolę wersje gruboziarniste. Ale skoro jest konkretny to mógłby się u mnie dobrze sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj peelingi mocno podrażniają moją skórę, ale być może spróbuję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli peeling i maseczka są warte uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W tej chwili muszę uważać, jestem po kwasach, ale lubię peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oba te produkty chętnie bym wypróbowała, uwielbia takie słoiczki

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tych produktów ale bardzo mnie zaciekawiły :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koi mnie ciekawi i kusi od jakiegoś czasu. Mam chęć na ten peeling.

    OdpowiedzUsuń
  8. szczegolnie maseczke chetnie bym wyprobowala:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nad maską się zastanawiam, podoba mi się jej działanie i być może teraz w weekend kupię na targach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię tę markę a serum dwufazowe z wit C, E i A jest fantastyczne - polecam <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Peeling który pachnie jak dżem ojj to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze styczności z tymi kosmetykami, ale bardzo chciałabym poznać marke KOI. Najbardziej ciekawi mnie chyba ten peeling.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.