sobota, 16 marca 2019

Malowanie na biało kwietnika PRL i koszyków DIY IKEA


Dziś kolejne metamorfozy na biało. Dlaczego ? Bo lubię biel i pasuje ona do naszej estetyki urządzania mieszkania. Nie jest to nic wielkiego, ale chciałam Wam pokazać, że niewielkim kosztem z czegoś co nam się średnio podoba możemy zrobić coś fajnego. 

Wszystkie te metamorfozy robiłam rok temu wiosną - zdjęcia długo zalegały na aparacie więc postanowiłam wreszcie je wrzucić.


Poniżej kwietnik z PRL, który miał brązowy kolor - tutaj malowałam całość pierwszy raz wałkiem

1. Przed pomalowaniem umyłam dokładnie i osuszyłam mebel.

2. Przetarłam wierzchnią warstwę papierem ściernym. Najpierw grubszym mniej więcej P100, później drobniejszym P400 by wygładzić powierzchnię

3. Odtłuściłam z pyłu całość za pomocą benzyny ekstrakcyjnej lub rozcieńczalnika.

4. Malowałam tym razem wałkiem - trzeba dobrać odpowiedni wałek do rodzaju farby oraz do powierzchni jaką malujemy - ja wzięłam wałek zdaje się gąbczasty i był świetny ale używałam też wałka który był otoczony takim niebieskim aksamitnym materiałem, niestety nie pamiętam nazwy ale ta rolka była właśnie niebieska. Zadziwiły mnie zdolności tego wałka bo pędzlem zostawiałam same smugi a wałek pięknie wszystko rozprowadził jakby stęplował miejsce przy miejscu. Dwie warstwy dały mi dobre krycie. 







Kolejne to malowanie farbą w sprayu - tym razem metalowe kratki czyli 
IKEA OBSERVATOR KOSZYK do zawieszenia na półce oraz drugi koszyk pochodzący z LIDL. Tutaj także dwie warstwy pokryły ładnie całość i trzymają się przez cały rok bez żadnego odpryścięcia itd. Ważne żeby kierować na kratki bardzo niewielką mgiełkę farby lepiej malować trzy razy dając niewielkie ilości farby niż raz a grubo.


Ostatnie co pomalowałam to wsporniki do półek IKEA EKBY - mieli tylko czarne, a ja potrzebowałam białe więc pomalowałam nawet nie zdejmując ich ze ściany. 


Oto cała moja filozofia, nic wielkiego, a efekty bardzo mnie cieszą. Może Wy macie jakieś fajne patenty na malowanie ? Dajcie znać. 

P.S. Nie jest to post sponsorowany - do malowania użyłam farb dostępnych w pobliskim markecie budowlanym. Zawsze kupuję małe pojemności bo zwykle są wystarczające.

15 komentarzy:

  1. Ładny efekt uzyskałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś taki sam kwietnik. Jednak musiałam się go pozbyć, bo drzewo zaczęło się rozwarstwiać... Poprzedni właściciele musieli zalewać kwiatki :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie próbowałam jeszcze, ale mam zamiar :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda zupełnie inaczej. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, niby takie nic, a od razu zupełnie inny kwietnik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kwietnik dostał drugie życie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszło bardzo ładnie! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Stare meble bardzo dużo zyskują na zwykłym odmalowaniu ich na biało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasen te prostrze zmiany są najlepsze

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.