sobota, 21 października 2017

Moja pierwsza wizyta u Podologa w Poznaniu


podolog



Hej Kochani chciałam Wam dziś opisać moją pierwszą wizytę u podologa. W tym celu udałam się do gabinetu BOGUCCY w Poznaniu na Wierzbięcicach (dokładniej Wierzbięcice 43).




Podologia to dziedzina zajmująca się diagnozowaniem i leczeniem chorób stopy. Do tego typu osoby należy udać się z niepomalowanymi paznokciami, żeby można było także dokładnie obejrzeć płytkę paznokcia.

Po przyjściu do gabinetu Pani podolog przeprowadziła ze mną wstępną rozmowę, następnie moje stopy wylądowały w ciepłej wodzie z płynem zmiękczającym. Kąpiel ich trwała około 5-10 minut. Kiedy stopy zostały osuszone pani podolog przeprowadziła ze mną konsultacja podologiczna z omówieniem rodzajów schorzeń na danej stopie.

W wyniku konsultacji okazało się, że moja strona podeszwowa stóp jest w normie. Nie ma na niej większych zrogowaceń, żadnych nagniotków, modzeli. Ewentualnie w okolicy piątej kości śródstopia tworzą się niewielkie modzele. Może to być związane z zachwianiem równowagi, brakiem punktu podparcia tej kości. W tym wypadku należałoby zaopatrzyć się w odpowiednią ortezę. Na lewej stopie zaczyna tworzyć się halluks. Pani podolog doradziła kupić i nosić odpowiednią nakładkę żelową mającą na celu zatrzymanie dalszego procesu powiększania się halluksa. Z kolei duże palce są narażone na wrastanie paznokci. Po konsultacji przystąpiono do zabiegu. Polegał on na usunięciu nadmiaru skóry najpierw ze strony podeszwowej, następnie wokół paluchów oraz dokładnym oczyszczeniu wałów paznokciowych. W tym celu zastosowano odpowiednie narzędzia m.in dłuto w obszarze śródstopia gdzie usunięto odcisk oraz oczywiście frezarkę, dzięki użyciu odpowiednich końcówek nadmiar naskórka został usunięty.

Po zakończonym zabiegu stopy zostały pokryte kremem w piance z 15% zawartością mocznika.

Warto wspomnieć, że sam gabinet był czysty i schludny. Pani podolog używa do każdego zabiegu wysterylizowanych narzędzi, które wyjmuje z hermetycznych opakowań. Używane kosmetyki to profesjonalne preparaty gabinetowe.

Sam zabieg był bardzo przyjemny, miejscami nawet zabawny (niektóre końcówki frezarki działają jak łaskotki). Przy okazji zabiegu zapytałam też o stopy mojej mamy oraz jej codzienne nawyki jeśli chodzi o styl życia oraz jej sposoby na dbanie o stopy. Dzięki temu wiem już co robi źle i jak należy postępować z danym schorzeniem.

Ciesze się, że wyszłam stamtąd z dodatkową wiedzą na temat pielęgnacji moich stóp. Serdecznie polecam Wam to miejsce.
 














21 komentarzy:

  1. zgrabne stópki, przydałaby mi się taka wizyta. gdy moje stopy są już zapomniane to sięgam po skarpetki złuszczające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapytałam też właśnie o skarpetki złuszczające i Pani podolog odradzała ich stosowanie, wg niej one złuszczają równomiernie naskórek, a stopy mają niejednorodną ilość zgrubiałego naskórka, w jednych miejscach trzeba go potraktować delikatniej, w innych nieco bardziej inwazyjnie, podolog dobiera odpowiednie metody w zależności od tego jak wyglada skora na stopach :*

      Usuń
  2. Może się wybiorę kiedyś do takiego specjalisty, lepiej najpierw zadbać i swoje zdrowie a potem chodzić na pedicure. Znam osoby które tylko zasłaniają lakierami zły stan stóp zamiast zadbać i zdrowie

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwne, że podolog miała frezarkę bez pochłaniacza. Nie wyobrażam sobie siedzieć i pracować w chmurze cudzego naskórka. Tak długie moczenie też nie jest wskazane przy pracy ze stopami ;) Znacznie gorzej opracowuje się podeszwę.
    Jeśli pani pracowała metalowymi narzędziami które są na zdjęciu przy frezarce gwarantuje, że nie widziały autoklawu. W lewym górnym rogu niebieskiego medipaka- opakowania jest taki paseczek- różowy. Po przejściu przez autoklaw zmienia on kolor na brązowy. Tak więc, mogłaś się w tym gabinecie zarazić dosłownie wszystkim. Dobry specjalista powinien Ci to pokazać, tak samo jak autoklaw który sterylizuje narzędzia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co zabieg był już jakiś czas temu i nie pamiętam wszystkiego (post napisałam na świeżo i czekał na publikację). W mojej ocenie wszystko było wysterylizowane przynajmniej tak wyglądało, ale mikroskopem nie sprawdzałam :). Dziękuję za wskazówki które opisałaś :) Moje stopy mają się bardzo dobrze bo zniknęło z nich parę nieprzyjemnych rzeczy i odzyskałam pełen komfort chodzenia ;) Zamierzam natomiast iść tam jeszcze raz z mamą wtedy zapytam o te rzeczy o których piszesz. Jednak na zdrowy rozum, każdy kto spodziewa się robienia zdjęć i relacji z zabiegu w internecie raczej będzie się starał żeby wszystko było na najwyższym poziomie :) Nie sądzę, żeby coś było nie tak ;) Tak czy inaczej dziekuje za komentarz :)

      Usuń
    2. Co do frezarki to święta racja, sama kiedyś próbowałam trochę się tym zajmować i faktycznie przy frezowaniu zwykła frezarką zapach przy obróbce pięt jest nieznośny, a profesjonalna frezarka do pediucure kosztuje z 5000 zł.

      Usuń
    3. Mi też te narzędzie wyglądają podejrzenia. Jest mało prawdopodobne, aby były dobrze wysterylizowane. Niestety często nasza niewiedza może mieć niekorzystne skutki. A nie każdy specjalista okazuje się być kompetentnym.
      Sama nigdy nie byłam u podologa. Miałam wprawdzie mały problem ze stopami, ale udało się go rozwiązać na zajęciach w szkole.

      Usuń
    4. dodalam jeszcze jedno zdjecie z narzedziami jakie miałam :)

      Usuń
  4. Nigdy nie byłam w takim miejscu i raczej nie zamierzam być. :D byłam dwa razy u kosmetyczki i tyle mi wystarczy. W przeciwieństwie do np mojej siostry kompletnie nie interesują mnie takie nowości kosmetyczne haha.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybrałabym się tam z przyjemnością. Obserwuję :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie byłam, ale bardzo chętnie kiedyś się wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie oddałabym w czyjes rece rowniez swoje stopki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm ciekawy zabieg.Zastanowić się nad nim można :)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj nie wiem czy wytrzymałabym łaskotki na stopach

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka wizyty przydałaby się każdemu! Sama muszę się kiedyś wybrać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie byłam u podologa, nigdy chyba tego nie potrzebowałam :) może kiedyś się wybiorę, póki co myślę że sama dam sobie radę ze swoimi stopami, jeszcze tak wiele nie ma przy nich roboty a przynajmniej tak mi się wydaje :D ale sądzę że i tak zdrowo podejść tam i się przebadać, że tak powiem :) świetny post!
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.