sobota, 23 czerwca 2018

Farbowanie SYOSS OLEO INTENSE 10-50 popielaty blond Ashy blond - zdjęcia przed i po


Dziś pokażę Wam efekty po farbowaniu SYOSS 10-50 popielaty blond Ashy blond.

Zestaw zawiera wszystko co jest nam potrzebne, przelewamy produkt z blaszanej tubki do plastikowej buteleczki z utleniaczem, mieszamy i gotowe. Mieszanka była dość płynna koloru białego i trzeba było uważać żeby nie poleciała przypadkowo nam na podłogę.

Jak widzicie miałam odrosty w kolorze rudawym i zależało mi na ich rozjaśnieniu.




Jak widzicie na włosach ta farba wyglądała naprawdę obiecująco i rozjaśniła sporo, ale brakuje mi tego zimnego odcienia, popielaty blond to nie jest. Ogólnie nie jestem jakoś super zadowolona z odcienia choć plusem jest, że rozjaśniła dość mocno. 






11 komentarzy:

  1. efekt jest bardzo dobry, wydaje mi się, że bardzo szybko rosną Ci włosy i aż za często je farbujesz kochana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, plus że nie robi żółtych tonów, ale popielaty to też nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam farby z tej firmy i też chciałam żeby wyszedł popielaty, ale chociaż nie było źle to nie był to taki kolor jaki chciałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt w sumie fajny :). Ja swoich nie farbuję, lubię swój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale że się zabrałaś za Syoss, to podziwiam. Nie widziałam jeszcze ani jednej pozytywnej recenzji któregokolwiek z ich kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postanowilam zabrac sie za swoje zapasy farb :) a z sayoss nie mialam nigdy nic więc czemu nie spróbować. Kolor wyszedł ok choć znam lepsze farby więc po tę wersję raczej nie sięgnę ponownie :)
      Na blogach są też produkty sayoss które zbierają pozytywne recenzje, ale mnie jakoś nic poza farbami ich nie ineresuje. A jeszcze jedną ich farbe mam na oku ale to moze jak zuzyje swoje z zapasów:)

      Usuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.