wtorek, 22 października 2019

Recenzja suszarki Philips SenseIQ #PhilipsSenseIQ #SuszarkaSenseIQ



Dziś przychodzę z recenzją suszarki Philips SenseIQ. Na początek krótki opis.


Suszarka z technologią SenseIQ i 3 nasadkami


Technologie dbające o włosy
Technologia SenseIQ Tak
Pielęgnacja jonowa 2 razy więcej jonów

Wyposażenie dodatkowe
Koncentrator 7 mm
Nasadka do masażu skóry głowy Tak
Dyfuzor Tak

Właściwości
Zimny nadmuch Tak
Ucho do zawieszania Tak

Dane techniczne
Napięcie 240 V
Moc 1800 W
Długość przewodu 2 m


MOJA OPINIA: Jest to suszarka o niewielkich gabarytach, zmieści się praktycznie do każdej torebki. Ma ona w zestwie trzy końcówki, ale nie trzeba ich zabierać w podróż, wystarczy sama suszarka. Długi kabel gwarantuje wygodne użytkowanie. Suszarkę można powiesić na wieszaku za pomocą uchwytu, który posiada. Sama suszarka jest w miarę lekka, nie przeciąża naszej kobiecej ręki. 

Jak wiecie mam włosy proste i długie zawsze zależy mi na ich szybkim wysuszeniu, długie włosy zimą potrafią schnąć godzinami. Ze względu na moją wrażliwą skórę głowy i ŁZS skóry głowy muszę dbać o porządne wysuszenie włosów. Każda wilgoć niekorzystnie wpływa na skórę mojej głowy i zaostrza objawy choroby. Mimo, że uwielbiam końcówkę do stylizacji tak zwany koncentrator - idealnie sprawdza się do modelowania włosów na szczotkę zarówno prostując włosy jak i układając je w lekkie fale. Mimo tego często podczas suszenia korzystam też z nakładki do włosów kręconych oraz te do masażu skóry głowy. Genialnie one działają - ta pierwsza robi mi świetną objętość - włosy przy skórze głowy są odbite od nasady, optycznie wyglądają jakby było ich więcej. Ta druga nakładka daje mi sporą dawkę przyjemności - lubicie być masowani delikatnie po głowie ? Ja tak, dlatego często jej używam :) 

Suszarka ma wiele ciekawych funkcji. Przede wszystkim różne tryby pracy - jest tryb suszenia szybki kiedy zależy nam na czasie, tryb delikatny który w sposób bardziej delikatny suszy nasze włosy, jest też tryb manualny gdzie sami możemy operować funkcjami czyli ustawić samodzielnie siłę nawiewu oraz temperaturę powietrza jakie wydmuchuje suszarka. Tryb do włosów kręconych oraz do masażu skóry głowy to dodatkowe atrakcje. Oczywiście mając na myśli ustawianie siły nawiewu i temperatury mam na myśli kilka ich stopni, skalę rosnącą widać z tyłu suszarki jest ona zawsze podświetlona. Świeci się ta opcja, którą aktualnie mamy włączoną. 

Z przodu suszarki mamy też przycisk do włączenia zimnego powietrza.  Co ciekawe nie musimy go cały czas trzymać palcem, wystarczy raz kliknąć i puścić - wtedy z suszarki wydobywa się chłodne powietrze. Klikając go drugi raz wyłączamy tę opcję. 

Suszarka posiada też jonizację dzięki czemu zapewnia gładkie i lśniące włosy. Naładowane ujemnie jony zapobiegają elektryzowaniu się. Nie zauważyłam żeby moje włosy się elektryzowały.

Cyfrowy czujnik podczerwieni nieustannie odczytuje temperaturę włosów, aby zapobiec ich przegrzaniu. 

Co muszę stwierdzić to fakt, że moje włosy są suche szybciej niż w przypadku mojej starej suszarki. Po prostu tamta bardzo się męczyła i słychać było to podczas największego nawiewu. Tutaj tego nie ma, silnik działa sprawnie i gładko. 

Na koniec mam dla Was filmik, jeśli możecie zerknąć będzie mi bardzo miło zapraszam do kciukowania :)



7 komentarzy:

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.