sobota, 30 maja 2020

Projekt denko MAJ 2020




Dziś denko czyli zużycia kosmetyczne. 

1. farba do włosów Loreal Preference to moje kolejne opakowanie, ale ona nie wychodzi tak jak na opakowaniu. Mimo wszystko lubię te farby bo zostawiają dość ładny odcień i fajny połysk na włosach. 

2. ISANA mydło do rąk całkowicie przeciętne bez szału także nie ma co opisywać może prócz ładnego opakowania ;)

3. ISANA mydło Katze czyli z kotkiem na opakowaniu - też nic ciekawego poza tym, że opakowanie dość ciekawe

4. CLARENA - max matt gel - żel do mycia twarzy który bardzo lubiłam głównie za zapach delikatnego świeżego ogórka dość łagodne. Ale ! 400 ml żelu do twarzy na jedną osobę to jest za dużo. Znudziłam się nim na maksa mimo, że był naprawdę dobry. 



5. ISANA - mydło do rąk magnolie & zednerholz bardzo lubię te serie i pewnie jeszcze nie raz się skuszę. Jest trochę droższe niż standardowe ale myślę, że warto raz na jakiś czas zmienić.

6. Spiritime body milk - mleczko do ciała kupione na notino - bardzo ładny zapach fajna lekka konsystencja i pojemność na wyjazdy w sam raz.

7. Sephora zmywacz do paznokci w gąbce - był bardzo dobry wręcz doskonały - bo miał w sobie bardzo szorstką gąbkę która domywała nawet lakiery brokatowe. Chyba nie jest już w sprzedaży także szkoda wielka.

8. Wibo tusz do rzęs growing lashes - tusz który pięknie wygląda po pomalowaniu ale to tyle - w ciągu dnia rozmazuje się i znika



9. Yves rocher - kawowy żel pod prysznic mój ulubiony bardzo lubię ten zapach i chętnie do niego wracam. Póki co nie zamierzam wchodzić do tego sklepu bo mam jeszcze zapasy.

10. Mydło ananas Yumi piękny zapach ananasa moje dzieci były zachwycone - natomiast mydła idą u nas dość szybko więc nie ma sensu kupować drogiego

11. Cien mydło z lidl bardzo też ok ale też bez szału większego

12. Miss sporty tusz do rzęs lubilam nawet dawał przyzwoity efekt ale też w ciągu dnia się kruszył nie uczulał co było na plus

13. Tabletki do kąpieli barwiące wodę - uwielbiamy, to nasze kolejne opakowanie



14. Krem z retinolem pharmaceris - sama nie wiem co o nim sądzić ogólnie krem sam w sobie był fajny - super konsystencja szybkie wchłanianie i pozostawiał po sobie taki delikatny film to było super, na minus niestety dzióbek - bardzo malutko kremu się wydostawało z opakowania trzeba było solidnie cisnąć, trochę faktycznie mnie wysypywało po nim. Jednak spodziewałam się chyba większego działania sama nie wiem jak to ująć - ogólnie myślałam, że krem z retinolem przesuszy mi cerę i pocieni naskórek, tutaj tak nie było. Jedyne co to mnie wysypywało i to w bardzo dziwnych miejscach twarzy, ale z czasem skóra się przyzwyczaiła. Myślałam, że podrazni mi skórę i tego oczekiwałam ale tak nie było więc z jednej strony dobrze ale z drugiej źle bo sądziłam, że działanie będzie silniejsze ale pewnie chodzi o stężenie retinolu. Więc ogólnie spoko ale mogło być lepiej. 

15. Tołpa estetic krem stymulujący nocną regenerację na noc - to taki krem okluzyjny, który otula skórę i powoduje że ona się jakby poci ale woda nie wydostaje się na zewnątrz. Choć parę razy miałam mokry wąs po nim :) wiecie po jakimś wysiłku nie ma siły, żeby się nie spocić i tu było czuć na twarzy tą warstwę okluzji. Jednak lubiłam to uczucie i działanie. Lubiłam tez tę aksamitną warstwę jaką zostawiał na skórze czuć było ją pod palcami. Nie było to tłuste ani lepkie tylko takie przyjemne ale nie typowo silikonowe. Krem miał specyficzny zapach, który nawet mi się podobał. Ogólnie lubiłam bo czułam, że skóra jest dobrze zabezpieczona. 

16. Maska enzymatyczna z glinkami - bardzo ciekawy produkt  niby glinka ale dodatkowo z enzymami - nie twardniała na skorupę więc spokojnie nie musiałam jej pryskać wodą to na plus. Dodatkowo ładny zapach, szybkie zmywanie i fajna rozjaśniona lekko i oczyszczona cera. Bardzo lubiłam czuć tą gładkość i czystość skóry po jej zmyciu - chętnie kupię ponownie bo faktycznie widziałam różnicę przed i po no i samo używanie było przyjemne dające mi dozę relaksu a jednocześnie coś więcej niż zwykła maska ściągająca lekko pory. Faktycznie oczyszczenie było widać - cera po zmyciu była fajnie zmatowiona i przygotowana idealnie na krem lub makijaż. 

I tak jak lubię tołpę to te produkty w tych tubkach bardzo długo mi się zużywały. Krem był mega wydajny nawet bardziej niż maska. W sumie pharmaceris tez był wydajny przez swój mały otworek ale tryskało z tego otworka z wielkim ciśnieniem co też nikoniecznie mi się podobało więc już chyba wolę opakowania tołpy.   


Tym produktom poświęciłam więcej opisu bo uważam, że jednak warto  je poznać.



Z tych poniżej znajdziecie bubla - dental floss - najgorsze nitki na świecie a w sumie proca z nitką, dramat nie kupujcie tego. Więcej będzie w bublach.

Spot clear patch - plasterki na wypryski - faktycznie działały ale trzeba było je długo trzymać. To znaczy w sumie nie wiem czy działały czy po prostu wypryski bez tego też by zniknęły w tym czasie. Ogólnie lubiłam  - raczej to takie psychologiczne działanie na zasadzie - przykleiłam plasterek i jestem zabezpieczona i zadbana. Ogólnie  chętnie wrócę jeszcze za jakiś czas nie wiem czy do tych. Możecie polecić jakieś ?

Maseczki już opisywałam są przyjemne - najbardziej lubiłam rozświetlającą. 


Tutaj na uwagę zasługuje chusteczka tołpa właśnie używam na plecy i całkiem jestem zadowolona. Mam jeszcze kilka. Za jakiś czas może zrobię recenzję. 

Ostatni to wosk snowflake cookie - kurcze skończyły mi się tealighty więc muszę zrobić zapas znowu a co do wosku był ładny ale dla mnie zapach był za mocny i zbyt migrenowy


Znacie coś ?




15 komentarzy:

  1. Znam mydło cień i farbę loreala :) kiedyś ja kupowałam ale juz nie farbuje w domu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejne duże denko :)
    Wiele produktów nie znam.
    Za to peeling z Tołpa u mnie sie nie sprawdził. Piekł mnie niesamowicie! Byłam cała czerwona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore denko :) Miałam kiedyś ten tusz z wibo i był całkiem w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przypomniałaś mi, że też muszę zrobić coś ze swoimi włosami, najlepiej iść do fryzjera bo dobrze nie jest

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo fajnych zużyć. Bardzo lubię maski z Cien.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej zainteresował mnie produkt marki CLARENA - max matt gel :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne kosmetyki, żadnego z nich chyba nie używałam. Muszę w końcu przetestować maseczki z Cien, bo dużo pozytywnych opinii o nich czytałam 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Mydło do rąk z Isany mnie zainteresowało. Niezłe denko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kawowy żel pod prysznic muszę sobie kupić koniecznie. Skusiłaś mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta Isana z kotkiem mega słodziutka, ale no szkoda, że nic ciekawego. Dużo maseczek zużyłaś, ja 0,00 xD
    Niczego nie znam :( Tzn maseczki w sumie znam z blogów, ale nie miałam ich

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe denko!Zmywacz do paznokci zaciekawił mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluje takich okazałych zużyć :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne, treściowe podsumowanie miesiąca

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem szczerze że z żadnego z tych kosmetyków nie korzystałam, ale myśle że kilka byłoby dla mniej przydatnych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. spore denko , widzę kilka znanych mi produktów ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.