niedziela, 18 marca 2018

SPOD ZAMARZNIĘTYCH POWIEK Adam Bielecki


Od momentu głośnej akcji ratunkowej po Tomasza Mackiewicza (gdzie Adam Bielecki z Denisem Urubko wspinali się po Nanga Parbat w celu uratowania Tomka i Elisabeth Revol) tematyka himalaizmu bardzo mnie zainteresowała. Postanowiłam trochę poczytać w sieci i trochę pooglądać filmów na Youtube. Tam między innymi znalazłam filmy Adama Bieleckiego, który podczas swoich wypraw często nagrywał różne momenty wypraw, na przykład widok ze szczytu Makalu czy też Broad Peak.

W sposób naturalny sięgnęłam wreszcie po jego książkę. Opisuje w niej swoją historię jak od najmłodszych lat toczyła się jego przygoda ze wspinaczką. Okazuje się, że chciał robić wszelakie kursy m.in. taternickie w bardzo młodym wieku, zbyt młodym niż można to było zrobić. Nie zrażało go to w żaden sposób i szukał różnych możliwości nauki wspinaczki. Bardzo podziwiał wielkich polskich oraz zagranicznych wspinaczy m.in. Wandę Rutkiewicz czy Jerzego Kukuczkę. Książka opisuje poszczególne wyprawy Adama, zarówno te niewielkie jak również wieloosobowe. Zdarzyły się także wyprawy typowo komercyjne. Adam z biegiem czasu kompletuje cały sprzęt wspinaczkowy i zdobywa doświadczenie w różnych górach. 

Książka zawiera mnóstwo przepięknych zdjęć ukazujących niezwykłe widoki gór oraz różne kluczowe zdjęcia jak na przykład ujęcia ze szczytów lub drogi na szczyt.

Bardzo interesował mnie jego opis wyprawy na Broad Peak, gdzie zginęli Berbeka oraz Kowalski czyli najbardziej i najmniej doświadczony wspinacz tamtej wyprawy. Kiedy czytałam o tym w mediach nawet chwilowo przychodziło mi do głowy winić Adama o to zdarzenie. Po przeczytaniu książki wiem, że Adam (według mnie) nie był winny ich śmierci. Mało tego - tyle stresu ile przeszedł on, jego kolega z wyprawy i kierownik - nie zazdroszczę nikomu. Adam opisuje krok po kroku jak wyglądała wyprawa. Na mnie ta historia zrobiła ogromne wrażenie. Oczywiście każdy ma swój punkt widzenia. 

Czytając książkę na bieżąco dowiadujemy się wszystkiego co każdy pasjonat tej tematyki powinien wiedzieć. Adam opisuje także sposoby zdobywania środków na wyprawy oraz wiele ciekawostek jak warto się ubrać, kiedy wchodzi się w kurtce puchowej a kiedy w goretex-ie. 

W moich oczach Adam jest bardzo mocnym wspinaczem, który powinien znaleźć sobie równie silnego partnera do wspinaczek. Niestety to nie jest tak, że jeśli ktoś chce się wspinać na dany szczyt to może to od razu zrobić. Ważna jest niestety "papierologia", aklimatyzacja, czasami sponsorzy oraz oczywiście umiejętności.  Wielu osobom wydaje się, że co to takiego wejść na szczyt i zejść. Niestety na każdym kroku trzeba uważać, bo góry są bardzo tajemnicze i bywają zdradliwe. Chwila nieuwagi i wypadek jest gotowy - można wpaść do szczeliny, zgubić czołówkę czy też łapawicę (co to takiego także jest umieszczone w książce). 

Adam opisuje w sposób bardzo jasny różne wypadki, które spotkały m.in jego, ekipę Broad Peak. Ale także porusza okoliczności śmierci Hajzera czy innych wspinaczy. 

Opisuje w jaki sposób odbywa się zakładanie bazy czy zostawianie depozytu w górach. Kiedy najlepiej rozpocząć atak szczytowy, jaka temperatura i warunki są spotykane na poszczególnych wysokościach, jak zdobyć aklimatyzację i ile ona twa. itp. itd.

Są książki, które czyta się szybko bo przelatuje się tekst żeby szybko je skończyć. Są też takie, w których każde pojedyncze słowo jest istotne i nie chcecie go przegapić. Ta książka jest właśnie taka - czytałam ją słowo po słowie z wielkim zainteresowaniem czując gdzieś w sercu dumę, że My Polacy mamy takich wspaniałych sportowców. Bo nie jest ważne kto "zaliczy" dany szczyt, ale to w jakim stylu i warunkach to zrobi.   

Książka wywołuje ogromne emocje, przeżywamy z Adamem każdą wyprawę dowiadując się czegoś nowego. 

Niektórzy twierdzą, że gdyby nie nagłośniona przez media sprawa Tomka Mackiewicza - wiele osób nie zainteresowałoby się himalaizmem. Ja pytam i co z tego ? Albo ten temat kogoś zainteresuje albo nie. Jeśli ktoś ma w nosie wspinaczy, nie rozumie ich pasji to nigdy tego nie pojmie - to też jest ok. Nie rozumiem natomiast zarzutów, że interesujesz się tym bo to modne. Każdy niech robi co uważa za stosowne. Myślę, że nawet śmierć w himalajach 100 osób nie spowoduje, że nagle każdy pojedynczy człowiek zacznie śledzić wspinaczki w górach wysokich. 

Ale wracając do tematu - Serdecznie polecam tę książkę. Bardzo dobrze się ją czyta, daje wiele motywacji oraz w moim odczuciu wiele można się z niej nauczyć o relacjach międzyludzkich i nie tylko ! Pamiętajcie, że warto realizować swoje marzenia, życie jest zbyt krótkie, żeby przenikało nam przez palce.  

  

12 komentarzy:

  1. chętnie po nią sięgnę jeśli tylko znajdę w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  2. Great post, dear! I follow you, please follow me back. <3

    anastasjastyles.blogspot.ba <------------- new post

    OdpowiedzUsuń
  3. Himalaizm to temat, który faktycznie mnie nie interesuje.. natomiast takie tragedie powodują to, że nawet jak ktoś się nie interesuje ale wybiera się w góry albo wie, że to zrobi to warto wiedzieć CO I JAK.. Jak się zachować w takiej a nie innej sytuacji. Książkę tak czy siak chętnie przeczytam ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam ani książki ani autora. W sumie ta tematyka nie bardzo mnie interesuje, ale być może kiedyś sięgnę po tę publikację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam w sieci o akcji ratunkowej jednak na tym pozostało. Nie zadałam sobie trudu by zgłębiać temat tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł ciekawy i zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
  7. aż mi wstyd jak ja mało książek czytam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapisuję tę pozycję do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  9. przeczytałam jednym tchem! super książka;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozumiem co ciągnie ludzi na tak niebezpieczne szczyty i bardzo ich podziwiam. To niesamowite przeżycie i zazdroszczę im pasji i wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  11. To nie jest coś co mnie pociąga, ale bardzo chętnie czytam, tych którzy w konkretny temat są bardziej wkręceni niż ja :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.