sobota, 18 sierpnia 2018

Garra Rufa Cosmetics - czy enzymy rybek działają na skórę atopową ?


Dziś kilka słów o nowej marce kosmetycznej Garra Rufa.


Dermokosmetyki niemieckiej produkcji wspomagające w łagodzeniu uciążliwych dolegliwości dermatologicznych takich jak egzema, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry. Kosmetyki te są na bazie enzymu ryb Garra Rufa wzbogacone solami  i minerałami Morza Martwego. 

Jak wiecie zmagam się z łuszczycą skóry głowy, zaś mój młodszy synek często miewa ogólnie pojęte problemy skórne.



MOJA OPINIA: Zacznę od kremu do rąk,który zaczęłam używać jako pierwszy. Coś dziwnego mi wyskoczyło jakiś czas temu na prawym nadgarstku - jakby pryszczyki czy potówki z dziwną wydzieliną - strasznie bolesne. Nie mam pojęcia od czego mogło się to stać, ale goiło się ładnych kilka dni. Krem do rąk ma bardzo lekką konsystencję, wchłania się natychmiastowo przynosząc ulgę suchym dłoniom. Zapach kremu jest delikatny powiedziałabym otulający choć nie podobny do niczego konkretnego. Pięknie nawilża i właściwie dzięki niemu te dziwne krostki zniknęły do zera, nie zostały mi żadne blizny czy plamki po nich, choć nie wyglądały one dobrze. 

Dalej zaczęłam używać kremu do stóp tym razem z powodów czysto estetycznych - wiecie latem stopy muszą być zadbane bo są eksponowany cały czas. Dodatkowo obtarły mnie dwie pary nowych butów więc stopy wymagały dużego nawilżenia żeby ten naskórek szybko się zregenerował. Krem do stóp jest bardzo podobny do tego do rąk - podobny zapach i konsystencja oraz błyskawiczne wchłanianie - ładnie zmiękcza stopy i co najważniejsze nie jest tłusty i nie klei się (czyli znowu podobny do kremu do rąk :) Zresztą kremy te mają bardzo podobne składy oparte na glicerynie i różnią się nieznacznie. 

Krem do twarzy przyznam, że dałam mamie, nie chciałam przerywać swej kuracji kwasami. Ma on również lekką konsystencję i wchłania się bardzo szybko. Opakowanie jest bardzo zabawne bo gra kolorów w części z pompką jest urocza :) Krem dobrze nawilża i sprawdza się pod makijażem - nie roluje się i nie kłóci się z podkładami. Żałuję jedynie że nie posiada SPF bo na tym bardzo mi zależy. Krem przeznaczono do użytku rano natomiast mama go używa dwa razy dziennie - polubiła go zwyczajnie. 

O żelu pod prysznic napiszę tylko, że robi to co ma robić czyli ładnie oczyszcza skórę.  Nie zauważyłam wysuszania czy podrażnienia, a wlewam go także dzieciom do wanny. Konsystencja żelowa produkt bezbarwny o zapachu takim samym jak reszta serii. 

Zarówno żel jak i szampon i balsam umieszczono w takich samych opakowaniach. Otwierają się łatwo i nie łamią paznokci. 

Balsam jest jakby nieco gęstszy niż krem do rąk i stóp ale równie dobrze nawilża i można już po aplikacji spokojnie się ubrać. Skóra jest odświeżona, miękka i bez podrażnień czyli sprawdza się w porządku. Latem bardzo sobie cenię lekkie formuły i on właśnie taką ma. Ładnie nawilża skórę nawet po depilacji laserowej kiedy jest ona bardzo wymagająca i wymaga dobrej pielęgnacji. 

Ostatni produkt to szampon - czyli produkt, w którym pokładałam największe nadzieje. Jest on oparty na SLS i generalnie działa na moje włosy bardzo pozytywnie. Zauważyłam, że właśnie takie żelowe przeźroczyste szampony bez żadnego zabarwienia sprawdzają się u mnie najlepiej. Szampon jest dość wydajny i ładnie się pieni. Co najważniejsze nie podrażnia on mojej skóry głowy i nie powoduje jej świądu co jest dla mnie najważniejsze. 

Niestety nie mogę znaleźć w składach enzymu rybek, prawdopodobnie on jest w mniejszej ilości i nie ma potrzeby go podawania. Na temat składu można się kontaktować bezpośrednio z producentem, tak mi polecił przedstawiciel. Jest to tajemnica handlowa. 

Ogólnie kosmetyki te mają wiele cech wspólnych są lekkie i przyjemne w użytkowaniu, nie podrażniają i spisują się bardzo dobrze na co dzień.  Jeśli macie ochotę wypróbować to czemu nie. 


9 komentarzy:

  1. Marka gdzieś mi mignęła, dziwnie z tym składem, ale miło, że się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałam do Ciebie na fb ale być może moja wiadomość trafiła do spamu lub „innych” wiadomości. PRZEJRZAŁAM SKŁADY ALE I TAK NIC Z NICH NIE ROZUMIEM. polubiłam te kosmetyki, tylko tego kremu na razie nie otwieram bo mam zapas pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to zupełna nowość. Nigdy ich nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może się skuszę. Na pewno polecę siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marka gdzieś mi się już przewinęła, ale niczego nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu czytałam już o tych produktach :). Bardzo dziwnie wygląda ta sprawa ze składem, skład nie może być tajemnicą handlową i MUSI być na opakowaniu, kartoniku bądź ulotce dołączonej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem zwłaszcza tego szamponu, bo też lubię takie żelowe i przezroczyste.

    OdpowiedzUsuń
  8. Marki nie znam, widzę ją pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.