poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Jak naprawić pęknięty paznokieć u stopy

       
              
 Dzisiaj chciałam wam opowiedzieć jak poradziłam sobie z pęknięciem paznokcia u stopy było to jakieś dwa miesiące temu zauważyłam pewnego dnia że u lewej stopy paznokieć u dużego palca jest pęknięty z boku. Początkowo zbagatelizowałam to myślałam że nic wielkiego się nie dzieje i że przecież paznokieć odrośnie .  Paznokieć był pęknięty u dużego palca lewej stopy z prawej strony czyli tak jakby od strony zewnętrznej stopy .              
 Niestety z każdym prysznicem czy też kąpielom to pęknięć E które początkowo miało jakieś 2 mm i było ono dokładnie na środku płytki paznokcia tylko właśnie po prawej stronie od brzegu pęknięć się zaczynało postępować coraz bardziej czyli od prawej strony zaczęło się pogłębiać ku stronie lewej .  Poza pęknięciem które się pogłębiała niestety przy każdym moczeniu stopy właśnie czy pod prysznicem czy gdziekolwiek palec mnie szczypał i bolał .  próbowałam też sobie przypomnieć jak to się mogło stać że w ogóle doszło do tego pęknięcia i wydaje mi się że albo synek stał mi właśnie na tej stopie na tym paznokciu i pod wpływem nacisku on pękł albo też uderzyłam się niosąc kiedyś Mebel z Ikei i podpierając go z tobą .  W każdym razie nie miało to już większego znaczenia jak to się stało ważne było to co mogłam zrobić i pierwszą moją myślą było naklejenie na niego plasterka takiego zwykłego i plasterek zdawał egzamin jeżeli nie moczyłam stopy czyli nie brałam kąpieli natomiast z każdym moczeniem stopy to mimo wszystko to bo głem białą się jeszcze bardziej to pęknięcie.  Ponieważ nie chciałam iść do Podologia pomyślałam że spróbuję ten paznokieć jakoś utwardzić sama w domu żeby był twardszy i żeby dalej to nie postępowało znalazłam w swoich zapasach kosmetycznych żel do robienia paznokci to było żal z tego co pamiętam sie lkr samopoziomujące się obejrzałam też kilka filmów oczywiście na jutuba i postanowiłam spróbować sama utwardzić ten paznokieć .  Zaznaczam że nigdy wcześniej nie używałam żelu na paznokciach samodzielnie ale taki że miałam w domu z jakichś targów kosmetycznych to był jakiś Gift czy z czy od zakupu w każdym razie miałam go więc nie musiałam go kupować pierwsze co zrobiłam to wyczyściłam delikatnie płytkę paznokcia następnie nałożyłam na nią primer potem z tego co pamiętam utwardziłam lampą i nałożyłam Pędzel kiem żel wzięłam do tego taki pędzelek którego już nie używałam odbyły do jakichś cieni do powiek z krótkim włosiem bardzo precyzyjny wąski .  nałożyłam żel utwardziłam i momentalne nie paznokieć był oczywiście grubszy nie co ale miał od razu taką warstwę ochronną która chroniła go przed działaniem czynników zewnętrznych jeszcze chciałbym wspomnieć że przed nakładaniem wszystkiego posikałam paznokieć Octan i Sept am .  Podczas utwardzania troszeczkę mnie coś pobolewało ale nie na tyle żeby zrezygnować zabiegu więc po nałożeniu tego żelu utwardzeniu lampą po nałożeniu wszystkich warstw i zabezpieczenia paznokcia tyle ile mogłam nałożyłam standardowo na paznokieć plaster żeby dodatkowo go chronić .  I tak chodziłam z tym paznokciem unikając moczenia go w czymkolwiek kiedy brałam prysznic nogę zawsze stawiam wysoko żeby w żaden sposób w tej stopy nie umoczyć żeby ta Płytka paznokciową się nie zmiękcza wa i żeby nic się z nią nie działo .  I tak paznokieć sobie pomału rósł urósł urósł aż pewnego dnia zauważyłam że ten żel zaczął mi odchodzić od mojego paznokcia więc zmieniłam wtedy kolejny raz plasterek na nowy przykleiłam stwierdziłam że jeszcze tego nie będę ruszać nie będę się w ogóle tym interesować i przeczekam jeszcze tydzień lub dwa w takiej postaci właśnie chodząc .  po tygodniu czy też po dwóch tygodniach z ciekawości zobaczyłam co jest pod plaster kiem okazało się że cały żal mi odszedł od paznokcia a paznokieć już był tak wyrośnięty że śmiało mogłam przeciąć jego nadmiar i w żaden sposób nie zobaczyłam ani jakiś tam ron ani paznokieć nie było nagle wykrzywiony po prostu cały paznokieć tak jakby mi odrósł w takiej samej postaci jak zawsze nic się z nim nie zmieniło ja spokojnie mogłam obciąć go zdjąć plaster i po prostu chodzić już z normalnym paznokcieM.  Co wam jeszcze mogę doradzić to fakt żeby oczywiście cały czas na paznokieć uważać czyli zakładać buty które są wygodne a nawet o rozmiar większe które będą chroniły nasz palec z paznokciem żeby po prostu miał on szansę sobie z spokojnie funkcjonować bez żadnych Ucisków czy czegokolwiek . Prawdopodobnie powinnam od razu iść do Podologia żeby on się tym zajął ale po pierwsze trochę się bałam że Podolog mi obecnie jest czy też nie wiem co mi zrobi po prostu miałam jakieś takie wyobrażenia negatywne więc wolałam zająć się tym sama w domu i ewentualnie gdyby coś w trakcie się wydarzyło no to na pewno do tego podo loga bym poszła ale na szczęście nic się nie wydarzyło i mogłam spokojnie a ten paznokieć leczyć czy też że po prostu przeczekać w warunkach domowych.  standardowo piszę tego posta z telefonu dlatego nie jestem w stanie teraz wstawić jak nazywa się dokładnie ten żel do utwardzania paznokcia ale jak tylko będę w domu to wstawię takie zdjęcie z nazwą to był żel przezroczysty z tego co pamiętam bardzo gęsty właśnie samopoziomujące się łatwo utwardza lne także ogólnie prosty w obsłudze i bardzo bardzo się cieszę że miałam go w domu i użyłam go bo uratował mi on według mnie właśnie ten paznokieć .  Także taka moja nauczka na przyszłość żeby bardzo dbać również o paznokcie u stóp żeby nie narażać ich na jakieś uderzenia czy żeby nie pozwalać dzieciom że stawać na tych naszych stopach itd. żeby jednak po prostu o tych paznokciach też pamiętać bo one też mogą po prostu nam pęknąć a to jest bardzo bolesne i bardzo nieprzyjemne a paznokieć u stopy odrasta bardzo długo więc trzeba dużo cierpliwości żeby to wszystko odrosła tak jak trzeba

14 komentarzy:

  1. Faktem jest, że paznokcie u stóp długo odrastają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapamiętam te porady na wszelki wypadek.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam takiego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że o tym piszesz. Czasami to naprawdę duży problem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uff dobrze że nie miałam nigdy takiego kłopotu.:) ale dobrze wiedzieć na przyszłość jak się ratować :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wrażenie, że teraz dopiero podologia zaczyna być bardziej znana i dobrze, bo wiele osób ma problemy głównie z wrastającymi paznokciami. Czasem dobrze udać się do specjalisty, niż męczyć się latami

    OdpowiedzUsuń
  8. ja byłam u dermatologa ze swoim pękniętym paznokciem, moje są bardzo delikatne i gdy ty;ko ktoś nadepnie na mój but a na imprezie o to nie trudno to paznokcie mi pęka i później odpada. nic nie da się zrobić- tak powiedziała pani dermatolog bo to uszkodzenie mechaniczne

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szczęście nie miałam problemu z pękniętym paznokciem u nogi, ale jeden zaczął mi wrastać z dwa lata temu, ból niesamowity. Na szczęście pozbyłam się problemu i mam nadzieję, że na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nigdy takiej sytuacji, ale dobry post! Nigdy nie wiadomo czy mi paznokieć nie pęknie:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nigdy nic podobnego mi się nie przydarzyło, więc nawet nie wiem, jak powinno się wówczas postępować :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzieki za ciekawy post - niestety może się przydać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz :)

Proszę o niespamowanie linkami.

W razie pytań zapraszam do kontaktu, mój adres e-mail to rossnett2@tlen.pl


SZABLON BY: PANNA VEJJS.